Czytam i glowa mnie boli. Po co te dywagacje, prawda jest taka ze diesla mozna mapa latwo doladowac, 110 maja turbo vtg (najprawdopodobniej zakladajacy post tez taka ma) wiec 130 koni na dobrze zrobionej mapie nie pozbawi zycia silnika szybciej niz 110KM.
Bzdury o wypalonych tlokach i korbach na ulicy mozna stosowac to kiepskich map chociaz prawda jest taka ze te kiepskie nie chodza od poczatku ok i klient wraca na reklamacje po paru kilometrach. Jak silnik jest padaka to i te 110KM wywali mu korbe bokiem, zdrowe tdi udzwignie spokojnie 150. Tak samo jak w benzynowcach renaulta f4r, sa f4r wolnossace 140KM i sa f4rt turbo o mocach do 225KM a teraz i wiecej, zadbany silnik jest nie do zniszczenia. Fabryczny blok korby i tloki wytrzymuja do 400KM, bez zakuwania, na fabrycznym zakutym bloku w mazowieckim jezdzi clio 530KM.
Do Bednarson, strojenie znaczy przelanie go paliwem, tak, doda te 10%, jakis magiczny stozek, itd. Tyle ze tuning wolnossacej benzyny to inna bajka niz turbodiesla czy turbobenzyny. Tam zabawa zaczyna sie na zasilaniu silnika w powietrze a konczy na koncowym tlumiku plus wiecej paliwa, koszty moga przekraczac wartosc auta ktore sie robi. Dobry zestaw strumienica na dolocie plus strumienica wydech i strojenie tego wydechu na hamowni to wydatek kilku tys minimum.
Nie twierdze ze nie znasz sie na tym co robisz, ale zobacz jak sie robi silniki do type R, wtedy zobaczysz gdzie w atmosferycznej benzynie siedzi moc. Niestety nie jest osiagalna za pomoca zestawu stozek, wtyczka obd i winols. Sadze ze Ty widziales i wiesz wiec nie rozumiem po co piszesz ze benzyne mozna wytrzepac na wiecej mocny za pare zeta.
Jeszcze jedna uwaga, zrobienie dolotu bez ogarniania wydechu cieszy oko, czerwony stozek pod maska daje +100 do lansu, i prawie nic do kucykow
