• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Dziwne kłopoty z odpaleniem ROVER 75 2,0 CDTI

MAXIMUM

Nowy
Dołączył
9.03.2013
Postów
3
Punktów
0
Wiek
58
Witam serdecznie. posiadam ROVERka 75 CDTI w kombi rocznik 2002/03. Auto jest po prostu fantastyczne z pełną opcją. Wcześniej woziło gości do hoteu i SPA w Rzymie. Było serwisowane u Ferrari na co są dokumenty. Nigdy nie miałem z nim żadnych problemów a zrobiłem nim w ciągu 3,5 roku 120,000km! Auto pracuje na siebie doskonale, jego przebieg na dziś to 270.000km. Pojawił się w nim problem, który rozkłada ręce mechanikom. Chodzi o zapłon silnika. rano jak jest zimno, na zimnym silniku odpala na przysłowiowy dotyk kluczyka, ale już następne usiłowanie odpalenia auta może się nie udać? A może i odpalić bez najmniejszego problemu jeszcze kilkanaście razy, nie ma na to reguły. Największą ciekawostką w tym wszystkim jest to że jak nie będę mógł go odpalić to muszę odzekać około 30-35minut (nie mniej, nie więcej) i Roverek odpali bez problemu. Nie pomaga odpalanie na t.z. kable (2 akumulatory). Może napiszę tak, wiem kiedy nie ma sensu podchodzić do usiłowania kręcenia silnikiem za drugim razem. Jak nie zakręci za pierwszym podejściem to muszę odczekać te 35minut. Efekt jest taki że słychać i czuć jakby silnik chciał szarpnąć ale to się urywa po 1-2sekundach i rozrusznik kręci na sucho bez najmniejszego zaskoku. I znowu czekam 35minut i odpalam bez problemu. RATUNKU!!! Gdzie leży problem??? Jedni mówią że może imobilajzer, inni że filtr paliwa. Mam na prawdę dobrego mechanika, który naprawia moje auta od lat, znam elektromechanika, który jest samoukiem i też opuszcza ręce. Spotkaliście się już z czymś podobnym? Będę bardzo wdzięczny za pomoc. Dziękuję.
 
S

S-LINE

a jak jest jak np odpalisz auto na minute gdy jest zimne pozniej je zgaszisz i juz zapalic nie mozesz??? czy mechanicy sprawdzali czujnik walu korbowego??? czy robiony beyl test przelewowy wtryskiwaczy ?CR? czy zawor na pompie wysokiego cisnienia nie przycina sie tak jak zawor na szynie CR??? :)
 

TBenben

Nowy
Dołączył
18.10.2013
Postów
2
Punktów
0
Wiek
22
Witam serdecznie. posiadam ROVERka 75 CDTI w kombi rocznik 2002/03. Auto jest po prostu fantastyczne z pełną opcją. Wcześniej woziło gości do hoteu i SPA w Rzymie. Było serwisowane u Ferrari na co są dokumenty. Nigdy nie miałem z nim żadnych problemów a zrobiłem nim w ciągu 3,5 roku 120,000km! Auto pracuje na siebie doskonale, jego przebieg na dziś to 270.000km. Pojawił się w nim problem, który rozkłada ręce mechanikom. Chodzi o zapłon silnika. rano jak jest zimno, na zimnym silniku odpala na przysłowiowy dotyk kluczyka, ale już następne usiłowanie odpalenia auta może się nie udać? A może i odpalić bez najmniejszego problemu jeszcze kilkanaście razy, nie ma na to reguły. Największą ciekawostką w tym wszystkim jest to że jak nie będę mógł go odpalić to muszę odzekać około 30-35minut (nie mniej, nie więcej) i Roverek odpali bez problemu. Nie pomaga odpalanie na t.z. kable (2 akumulatory). Może napiszę tak, wiem kiedy nie ma sensu podchodzić do usiłowania kręcenia silnikiem za drugim razem. Jak nie zakręci za pierwszym podejściem to muszę odczekać te 35minut. Efekt jest taki że słychać i czuć jakby silnik chciał szarpnąć ale to się urywa po 1-2sekundach i rozrusznik kręci na sucho bez najmniejszego zaskoku. I znowu czekam 35minut i odpalam bez problemu. RATUNKU!!! Gdzie leży problem??? Jedni mówią że może imobilajzer, inni że filtr paliwa. Mam na prawdę dobrego mechanika, który naprawia moje auta od lat, znam elektromechanika, który jest samoukiem i też opuszcza ręce. Spotkaliście się już z czymś podobnym? Będę bardzo wdzięczny za pomoc. Dziękuję.

Witam serdecznie. posiadam ROVERka 75 CDTI w kombi rocznik 2002/03. Auto jest po prostu fantastyczne z pełną opcją. Wcześniej woziło gości do hoteu i SPA w Rzymie. Było serwisowane u Ferrari na co są dokumenty. Nigdy nie miałem z nim żadnych problemów a zrobiłem nim w ciągu 3,5 roku 120,000km! Auto pracuje na siebie doskonale, jego przebieg na dziś to 270.000km. Pojawił się w nim problem, który rozkłada ręce mechanikom. Chodzi o zapłon silnika. rano jak jest zimno, na zimnym silniku odpala na przysłowiowy dotyk kluczyka, ale już następne usiłowanie odpalenia auta może się nie udać? A może i odpalić bez najmniejszego problemu jeszcze kilkanaście razy, nie ma na to reguły. Największą ciekawostką w tym wszystkim jest to że jak nie będę mógł go odpalić to muszę odzekać około 30-35minut (nie mniej, nie więcej) i Roverek odpali bez problemu. Nie pomaga odpalanie na t.z. kable (2 akumulatory). Może napiszę tak, wiem kiedy nie ma sensu podchodzić do usiłowania kręcenia silnikiem za drugim razem. Jak nie zakręci za pierwszym podejściem to muszę odczekać te 35minut. Efekt jest taki że słychać i czuć jakby silnik chciał szarpnąć ale to się urywa po 1-2sekundach i rozrusznik kręci na sucho bez najmniejszego zaskoku. I znowu czekam 35minut i odpalam bez problemu. RATUNKU!!! Gdzie leży problem??? Jedni mówią że może imobilajzer, inni że filtr paliwa. Mam na prawdę dobrego mechanika, który naprawia moje auta od lat, znam elektromechanika, który jest samoukiem i też opuszcza ręce. Spotkaliście się już z czymś podobnym? Będę bardzo wdzięczny za pomoc. Dziękuję.
Witam
Mam podobne problemy , jak rozwiązałeś problem, co było przyczyną, wszystko było już sprawdzane i nie wiadomo o co chodzi.
Pomocy
tomek
 

MAXIMUM

Nowy
Dołączył
9.03.2013
Postów
3
Punktów
0
Wiek
58
Po niepotrzebnej wymianie jakiegoś zaworu (400zł!!!)???, kilku przeglądach komputerowych, które nic nie dały oprócz osuszenia portfela i przed rozbiórką pompy, którą mi zaproponowano-przeraziłem się! Udałem się do mechanika, który widzi duszę w silniku, już na drugi dzień zdiagnozował uszkodzenie czujnika wałka rozrządu(520zł) i nie ma zamienników. Uprzedzam że po wymianie tego czujnika padł jakiś inny czujnik(nie pamiętam od czego), który spowodował delikatne wycie hamując silnikiem. Mechanik powiedział że jest to koszt następnych 500zł(+/-), ale jak mi nie przeszkadza to wycie, to nie ma problemu, nie będzie miało wpływu na negatywną pracę auta. Walczyłem z tym ponad 1 rok czasu! Pozdrawiam i powodzonka.
 

TBenben

Nowy
Dołączył
18.10.2013
Postów
2
Punktów
0
Wiek
22
Po niepotrzebnej wymianie jakiegoś zaworu (400zł!!!)???, kilku przeglądach komputerowych, które nic nie dały oprócz osuszenia portfela i przed rozbiórką pompy, którą mi zaproponowano-przeraziłem się! Udałem się do mechanika, który widzi duszę w silniku, już na drugi dzień zdiagnozował uszkodzenie czujnika wałka rozrządu(520zł) i nie ma zamienników. Uprzedzam że po wymianie tego czujnika padł jakiś inny czujnik(nie pamiętam od czego), który spowodował delikatne wycie hamując silnikiem. Mechanik powiedział że jest to koszt następnych 500zł(+/-), ale jak mi nie przeszkadza to wycie, to nie ma problemu, nie będzie miało wpływu na negatywną pracę auta. Walczyłem z tym ponad 1 rok czasu! Pozdrawiam i powodzonka.

Dzięki bardzo za pomoc będę próbować, walczę z tym od maja i każdy rozkłada ręce.
Pozdrawiam
 

fructon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.04.2012
Postów
1927
Punktów
695
Wiek
62
Miasto
Kraków
WWW
www.czesciserwismroz.pl
Jezdzicie po jakiś pseudospecjalistach którzy nie wiedzą co to np.oscyloskop więc nie jest dla mnie dziwne że tak długo trwa diagnoza bo jak komp nie pokaże błędu to już rozkładają ręce
 

MAXIMUM

Nowy
Dołączył
9.03.2013
Postów
3
Punktów
0
Wiek
58
W moim przypadku auto trafiło do mechanika, który był polecamy jednogłośnie przez CB RADIO w Olsztynie. Później wzięli go elektromechanicy, którzy potrafili naprawić w przeszłości usterki, z którymi Serwis nie dawał sobie rady(wydawało by się glupia naprawa wycieraczek... , trzeba było ściągać jakieś schematy z internetu żeby dopasować moduły). Aż w końcu dowiaduję się że jest pewien mechanik pod Olsztynem (p.Baranowski), który nie wypuści auta dopuki go nie naprawi. Uprzedzono mnie że jest bardzo drogi. Ale nie było tak źle. Tak że wielokrotnie Ci "psełdo specjaliści" są efektywniejsi niż renomowane serwisy.
 
Do góry Bottom