Arco123
Początkujący
- Dołączył
- 21.03.2020
- Postów
- 7
- Punktów
- 2
- Wiek
- 43
Witam kolegów!
Mam mały problem z moją Favoritą. Od jakiegoś czasu zaczęła palić olej i to na potęgę. A historia jest taka: silnik po kapitalce (przegrzanie)- zrobione przy okazji wszystko oprócz wymiany tulei i tłoków- wymiana samych pierścieni. Po 5tys przejechanych km zaczyna brać olej. Tym razem wyjąłem tłoki i tuleje - zostały pomierzone. Niby trzymały normę, ale widoczne ślady przytarcia (jeszcze po przegrzaniu). Decyzja o zakupie zestawu naprawczego. Nowe tuleje przyszły razem z tłokami i założonymi pierścieniami, a że firma Vika, do której wybitnie nie posiadam zaufania, więc się tych pierścieni obawiałem, no ale ok, założone. Olej pali jeszcze bardziej. No to rozpiąłem jeszcze raz wszystko, kupiłem porządne pierścienie, założyłem i znowu to samo. Co prawda spec od regulacji gaźnika jak wziął autko zaraz po złożeniu wszystkiego do kupy zostawił Favo z uruchomionym silnikiem i mu się wentylator nie włączył, więc się przyznał że zagotował płyn, ale nie wydaje mi się, żeby przegrzane pierścienie aż tak mogły olej puszczać. Myślę - głowica, może luz na prowadnicach, uszczelniacze wymienione przy okazji remontu były. Zawiozłem głowicę do oględzin, werdykt - nic jej nie jest.
Macie jakieś pomysły, co może być przyczyną takiego poboru oleju? Zdjąłem znowu głowicę- fotkę załączam, żebyście zobaczyli jak wyglądał silnik po może 10min pracy od złożenia. Acha, zalałem cylindry naftą - po 15 min zniknęła we wszystkich cylindrach, co prawda silnik nie dotarty, jeszcze pierścienie się nie zdążyły
ułożyć, ale żeby aż tak??? Macie jakieś pomysły?

Mam mały problem z moją Favoritą. Od jakiegoś czasu zaczęła palić olej i to na potęgę. A historia jest taka: silnik po kapitalce (przegrzanie)- zrobione przy okazji wszystko oprócz wymiany tulei i tłoków- wymiana samych pierścieni. Po 5tys przejechanych km zaczyna brać olej. Tym razem wyjąłem tłoki i tuleje - zostały pomierzone. Niby trzymały normę, ale widoczne ślady przytarcia (jeszcze po przegrzaniu). Decyzja o zakupie zestawu naprawczego. Nowe tuleje przyszły razem z tłokami i założonymi pierścieniami, a że firma Vika, do której wybitnie nie posiadam zaufania, więc się tych pierścieni obawiałem, no ale ok, założone. Olej pali jeszcze bardziej. No to rozpiąłem jeszcze raz wszystko, kupiłem porządne pierścienie, założyłem i znowu to samo. Co prawda spec od regulacji gaźnika jak wziął autko zaraz po złożeniu wszystkiego do kupy zostawił Favo z uruchomionym silnikiem i mu się wentylator nie włączył, więc się przyznał że zagotował płyn, ale nie wydaje mi się, żeby przegrzane pierścienie aż tak mogły olej puszczać. Myślę - głowica, może luz na prowadnicach, uszczelniacze wymienione przy okazji remontu były. Zawiozłem głowicę do oględzin, werdykt - nic jej nie jest.
Macie jakieś pomysły, co może być przyczyną takiego poboru oleju? Zdjąłem znowu głowicę- fotkę załączam, żebyście zobaczyli jak wyglądał silnik po może 10min pracy od złożenia. Acha, zalałem cylindry naftą - po 15 min zniknęła we wszystkich cylindrach, co prawda silnik nie dotarty, jeszcze pierścienie się nie zdążyły
ułożyć, ale żeby aż tak??? Macie jakieś pomysły?



