Witam, wrzucę swoje 3 słowa na temat nieodpalania Pandy 1,1 Benzyna z LPG. Dodam że problem usunąłem.
Problem jak u wszystkich - nie pali na zimnym, po nocy, lub jak postoi kilka godzin. Moja Panda odpalała dopiero po kilkunastu próbach ostrego kręcenia, nawet jak załapała na chwilę to po 3-5 sekundach znowu gasła.
Aku mam w Pandzie słaby, ale nie wymieniam go z tej racji że Pandę kupiłem na dalszą odsprzedaż, poza tym nieźle kręci rozrusznikiem więc to nie aku.
Więc najpierw sprawdziłem pompę paliwa, wyjąłem, podłączyłem na krótko - działa bez zarzutu, sprawdziłem czy benzyna dochodzi do listwy - wszystko ok, panda nadal nie pali. Następnie sprawdziłem pochłaniacz par i odpowietrzenie zbiornika paliwa. Pochłaniacz jest zzużyty więc rozłączyłem i zaślepiłem wąż który łączył go z kolektorem. Te zabiegi nie pomogły.
Dalej wyjąłem przepustnicę którą wyczyściłem, następnie wyczyściłem krokowca i nadal nic.
Dodam że przy diagnostyce komputerowej nie wyrzuciło żadnych błędów.
Kolega który jest dociekliwy poradził żeby sprawdzić wartości jakie podają rzekomo sprawne czujniki.
Podłączyliśmy kompa diagnostycznego do auta no i znaleźliśmy "kłamczucha" którym okazał się MAPSENSOR - czujnik podający temperaturę powietrza wlatującego do kolektora i wartość podciśnienia. Przypominam że ogólny skan komputerem diagnostycznym nie wykazał żadnych błędów.
A okazało się że na zimnym silniku, przy minus 2 stopniach na dworze czujnik pokazywał temperaturę powietrza plus 48 stopni. Żeby się upewnić że to jest to (nie miałem jeszcze czujnika na zamianę) wypiąłem jednego pina z wtyczki (ogólnie są 4 piny) która wchodzi do tego czujnika (w całości nie odłączałem bo czujnik podaje też wartość podciśnienia do kolektora).
Pina wyjąłem na chybił trafił - ale wyjąłem właściwy bo temperatury powietrza w dolocie komp diagnostyczny już nie pokazywał, a auto odpaliło od strzału.
Wszystko to robiłem późnym wieczorem więc zostawiłem to wszystko w takim stanie do rana żeby sprawdzić czy rano odpali. No i rano przy minus 6, przy słabym aku odpalił od pierwszego razu.
Część w ASO kosztuje 360 zł, zamiennik Bosch ok 220 zł, zamiennik no name 71 zł.
Pozdrawiam wszystkich