Witam serdecznie,
mam taki mały problem z moją małą foką, a mianowicie:
Podczas jazdy wskazówka prędkościomierza spada do zera i samochód traci moc.
Czasem trwa to kilka sekund a czasem ciągnie się kilkanaście kilometrów.
W tym też momencie licznik nie nabija przejechanych kilometrów. Ponadto jeżeli w tym momencie muszę zatrzymać się na światłach lub przed pasami samochód na wolnych obrotach gaśnie, również gdy zjeżdżam na luzie ze górki itp., też gaśnie. Również, gdy trwa to zbyt długo pojawiają się kreski na ekranie.
Przepustnicę mam czystą, a akumulator ma dwa lata a kosztował nie mało (łądowanie itd ma idealne) czyli jest sprawny.
Czy może być za to wszystko czujnik VSS czy może coś innego?
mam taki mały problem z moją małą foką, a mianowicie:
Podczas jazdy wskazówka prędkościomierza spada do zera i samochód traci moc.
Czasem trwa to kilka sekund a czasem ciągnie się kilkanaście kilometrów.
W tym też momencie licznik nie nabija przejechanych kilometrów. Ponadto jeżeli w tym momencie muszę zatrzymać się na światłach lub przed pasami samochód na wolnych obrotach gaśnie, również gdy zjeżdżam na luzie ze górki itp., też gaśnie. Również, gdy trwa to zbyt długo pojawiają się kreski na ekranie.
Przepustnicę mam czystą, a akumulator ma dwa lata a kosztował nie mało (łądowanie itd ma idealne) czyli jest sprawny.
Czy może być za to wszystko czujnik VSS czy może coś innego?
dziękuję serdecznie za szybką odpowiedź.