Witajcie,
Posiadam focusa z 2009r z silnikiem 1.6dci, przebieg 260tys, a posiadam go od 150tys.
Jakiś rok temu miałem objawy duszenia się silnika podczas wyprzedzania, nie zawsze lecz sporadycznie do czasu jak przy redukcji zgasł i nie odpalał. Na drugi dzień odpalał bez problemu i jeździł bezawaryjnie przez pół roku. Wymieniłem wtedy filtr paliwa bo podejrzewałem zapchanie. Sytuacja wróciła, szukanie przyczyn było w EGR jednak mam go potocznie mówiąc zaślepionego. DPF również nie jest już bolączka mojego auta. Wtedy okazało się ze mam zatarty jakiś zawór tzw mała pompa (zapomniałem nazwy) do dziś po wymianie nie miałem problemów.
Teraz po tym całym roku ponowienie silnik przy dodawaniu gazu dławi się po kilku km dławienie objawia się przyglądaniem obrotów i strata mocy. Ciekawostka jest to ze po ponownym odpaleniu silnika jade bez problemów. Sytuacja ma miejsce bez ostrzeżenia, mogę jechac 500km bez problemu a jadąc po bułki mam problem wrócić do domu. Dodatkowym objawem jest to ze jadąc na tempomacie np 130km/h nagle silnik sobie zadławi się nie tracąc prędkości i jedzie dalej bez problemu. Sytuacja ta ma miejsce tak samo jak wcześniej czasem dwa razy w tygodniu a czasem wcale.
Wie ktoś gdzie szukać usterki? Mechanicy próbują mi wymienić pół auta na czuja.
Dziękuje za pomoc!
Posiadam focusa z 2009r z silnikiem 1.6dci, przebieg 260tys, a posiadam go od 150tys.
Jakiś rok temu miałem objawy duszenia się silnika podczas wyprzedzania, nie zawsze lecz sporadycznie do czasu jak przy redukcji zgasł i nie odpalał. Na drugi dzień odpalał bez problemu i jeździł bezawaryjnie przez pół roku. Wymieniłem wtedy filtr paliwa bo podejrzewałem zapchanie. Sytuacja wróciła, szukanie przyczyn było w EGR jednak mam go potocznie mówiąc zaślepionego. DPF również nie jest już bolączka mojego auta. Wtedy okazało się ze mam zatarty jakiś zawór tzw mała pompa (zapomniałem nazwy) do dziś po wymianie nie miałem problemów.
Teraz po tym całym roku ponowienie silnik przy dodawaniu gazu dławi się po kilku km dławienie objawia się przyglądaniem obrotów i strata mocy. Ciekawostka jest to ze po ponownym odpaleniu silnika jade bez problemów. Sytuacja ma miejsce bez ostrzeżenia, mogę jechac 500km bez problemu a jadąc po bułki mam problem wrócić do domu. Dodatkowym objawem jest to ze jadąc na tempomacie np 130km/h nagle silnik sobie zadławi się nie tracąc prędkości i jedzie dalej bez problemu. Sytuacja ta ma miejsce tak samo jak wcześniej czasem dwa razy w tygodniu a czasem wcale.
Wie ktoś gdzie szukać usterki? Mechanicy próbują mi wymienić pół auta na czuja.
Dziękuje za pomoc!