Witam, posiadam ciężki przypadek Forda Focusa 1.8 TDCi z 2003 roku 115 ogierów. Problem zaczyna sie, gdy temperatura spada poniżej 0, wtedy bardzo bardzo długo kręci, złapie i odpali, później odpala jak strzala, tak samo jak w lato. Problem zaczyna się po nocy a zwłaszcza zimnej. Żeby było trudniej to powiem co było wymienione lub sprawdzone
Komplet świec żarowych, przekaźnik działa
Akumulator ładowany lub nie (nie ma różnicy)
Zawór zwrotny paliwa założony
Wtryski i pompa Delphi (wtryski regenerowane rok temu) ale na wszelki wypadek sprawdzone w serwisie Forda i niby wszystko ok
Pytanie zaczyna się gdzie szukać problemu czy to któryś zawór na pompie czy na listwie wtryskowej? ( Tylko w tym drugim przypadku raczej za kazdym razem miałby ciężko zapalić) czy jak wyczytałem na drugim forum zmienić rozrusznik? Niby w niektórych przypadkach pomaga, ale nie jestem przekonany do tego pomysłu. Zakładać "ciepły start" kosztuje 100 zł i podgrzewa dłużej świece, tylko też w to nie wierzę
jeśli ktoś miał podobny przypadek i rozwikłał problem w jakże kochanych i lubianych fordach to proszę o pomoc!
Komplet świec żarowych, przekaźnik działa
Akumulator ładowany lub nie (nie ma różnicy)
Zawór zwrotny paliwa założony
Wtryski i pompa Delphi (wtryski regenerowane rok temu) ale na wszelki wypadek sprawdzone w serwisie Forda i niby wszystko ok
Pytanie zaczyna się gdzie szukać problemu czy to któryś zawór na pompie czy na listwie wtryskowej? ( Tylko w tym drugim przypadku raczej za kazdym razem miałby ciężko zapalić) czy jak wyczytałem na drugim forum zmienić rozrusznik? Niby w niektórych przypadkach pomaga, ale nie jestem przekonany do tego pomysłu. Zakładać "ciepły start" kosztuje 100 zł i podgrzewa dłużej świece, tylko też w to nie wierzę
jeśli ktoś miał podobny przypadek i rozwikłał problem w jakże kochanych i lubianych fordach to proszę o pomoc!
...