Witam, mam bardzo męczący problem z moim fordem, 2.5 V6 automat. Mianowicie, 2 lata temu był wymieniany alternator, na wiosnę tego roku poleciał regulator napięcia - wymieniony. A objawy jak były tak są, po 1 zaczęły palić się po kolei żarówki, od schowka, deski rozdzielczej po mijania, kierunki itp. Wymieniam co jakiś czas ale się pojawia problem, najbardziej widoczny wieczorem jak widać jak światła mijania falują, otwiera się schowek światło pulsuje. Po roku czasu akumulator to wyrzucenia! Teraz nowy musiałem kupić, podczas jazdy potrafią się zapalić kontrolki od ładowania, abs esp itp, dodam gazu albo przestaje albo nie. Był u elektryka, pomiary wszystko ok!!! A jak wariuje tak wariował, nie mam co się dzieje a i elektryk nie wie. Czasami objawy ustępują i nic nie faluje i wszystko ok a następnego dnia znowu to samo. Jakieś pomysły sugestie?!!?
