Witam od paru dni dzieje się coś dziwnego z moim samochodem. Niedawno go kupiłem i nie działała pompa paliwa wymieniłem na nowa. I palił normalnie, ale od paru dni nieraz dzieje się coś dziwnego. Wczoraj samochod zapaliłem normalnie bez jakiegokolwiek problemu, a dziś po raz kolejny samochód nie chce zapalić. Na gazie nic nawet nie chce złapać, a na pb lapie, ale nie chce zapalić. Spróbowaliśmy na pycha zapalił na benzynie, ale chodzi dziwnie tzn przy około 3-4 obrotach samochod aż caly się drga, a za to po przełączeniu na lpg samochod chodzi normalnie, jak by nic się nie stało. Nie wiem co może być przyczyną, że jednego dnia pali jak by nic mu nie było, a na drugi dzień takie rzeczy się dzieją.
Edit: Odpaliłem go teraz na pb nie chciał zlapać obrotów, ale przygazowałem go i zapalił. Potem go zaraz zgasiłem i spróbowałem zapalić go na lpg, ale nie chciał, ale jest cos dziwnego, bo jak mamy przełącznik od gazu to kontrolka zaczela swirować zapalała sie zielona i czerwona tak migało. Teraz przejechałem się samochodem 2km i po przyjechaniu do domu 0 problemów. Pali na gazie i na bezynie od razu nic nie drga trzyma obroty. Nie wiem czy coś może być przy klemrach od aku czy świece.
Edit: Odpaliłem go teraz na pb nie chciał zlapać obrotów, ale przygazowałem go i zapalił. Potem go zaraz zgasiłem i spróbowałem zapalić go na lpg, ale nie chciał, ale jest cos dziwnego, bo jak mamy przełącznik od gazu to kontrolka zaczela swirować zapalała sie zielona i czerwona tak migało. Teraz przejechałem się samochodem 2km i po przyjechaniu do domu 0 problemów. Pali na gazie i na bezynie od razu nic nie drga trzyma obroty. Nie wiem czy coś może być przy klemrach od aku czy świece.
Ostatnia edycja: