Witam szanowne grono,
Mam problem z jednym ze swoich padeł. Już mnie on niszczy psychicznie i mam ochotę go podpalić jak nie chce odpalać.
Pacjent to Golf mk2 GTI, silnik 1,8 PF 107 KM.
Samochodu generalnie nie używam, kupiłem jako sprawny i takowy był.
Samochód mało jeżdżony, w jednych rękach kilkanaście lat, głównie stał.
Rozrząd nie był wymieniany przez x lat więc mino przebiegu 2000 km na nim postanowiłem go wymienić. Zadowolony z siebie odpaliłem samochód. Pochodził minutę i zgasł. Odpaliłem ponownie i znowu zgasł. Więcej nie zagadał.
Nie miałem czasu się nim zajmować więc temat porzuciłem na miesiąc. I tak to jest samochód do posiadania...
Generalnie samochód nie ma iskry, odłącza pompę paliwa podczas kręcenia rozrusznikiem.
Pompa działa po włączeniu zapłonu zagada.
Co ciekawe iskry nie ma podczas kręcenia. Wziąłem drugi aparat zapłonowy i iskra jest jak szalona przy kręceniu ręką aparatem. Przy ręcznym kręceniu silnikiem też jest iskra. Odzywa się też pompa wówczas.
Co ciekawe auto w sobotę po wyjęciu bezpiecznika od alarmu zagadało i całą dobę działało poprawnie.
Po włożeniu bezpiecznika działało również. Aż zachciało mi się zakładać obudowę rozrządu i znowu powtórka - odpaliło, pochodziło i zgasło. Odpaliło ponownie i zgasło więcej nie zagadując. Tym razem bezpiecznik nic nie zmieniło.
Mój pierwszy pomysł bez większych diagnozy - kostka stacyjki. Kupiłem nową oryginalną - bez zmian.
Sprawdzenie napięcia zasilania ECU i cewki - poprawne i nie zanika.
Zacząłem więc przedzwaniać instalację pod kątem przerw - nic nie znalazłem poza jedną słabą masą sondy lambda. Słaba w sensie stanu przewodu ale raczej nie połączenia.
Znam problem z paleniem się sterowników przy złej masie ale to nie to. Wówczas otwierają się wtryskiwacze i paliwo leje się jak głupie. Tutaj po prostu nie ma iskry.
Mam 3 auta z tym wtryskiem więc zacząłem przekładki robić - przekaźniki digifanta itp. Nic się nie zmieniło.
Obejście odcięcia z alarmu nic nie daje. Z resztą miernik mówi, że alarm poprawnie się rozbraja.
Napięcia i masy prawidłowe.
Cały zespół digifanta przełożony do drugiego samochodu gada bez problemu.
Cewka pomierzona wydaje się ok. Z resztą ma iskrę gdy kręcimy z łapy.
Wykluczam też Halla bo przy ręcznym kręceniu silnikiem ma iskrę.
Coś powoduje, że digifant nie chce wysterować zapłonu i wtryskiwaczy podczas próby uruchomienia.
Mam problem z jednym ze swoich padeł. Już mnie on niszczy psychicznie i mam ochotę go podpalić jak nie chce odpalać.
Pacjent to Golf mk2 GTI, silnik 1,8 PF 107 KM.
Samochodu generalnie nie używam, kupiłem jako sprawny i takowy był.
Samochód mało jeżdżony, w jednych rękach kilkanaście lat, głównie stał.
Rozrząd nie był wymieniany przez x lat więc mino przebiegu 2000 km na nim postanowiłem go wymienić. Zadowolony z siebie odpaliłem samochód. Pochodził minutę i zgasł. Odpaliłem ponownie i znowu zgasł. Więcej nie zagadał.
Nie miałem czasu się nim zajmować więc temat porzuciłem na miesiąc. I tak to jest samochód do posiadania...
Generalnie samochód nie ma iskry, odłącza pompę paliwa podczas kręcenia rozrusznikiem.
Pompa działa po włączeniu zapłonu zagada.
Co ciekawe iskry nie ma podczas kręcenia. Wziąłem drugi aparat zapłonowy i iskra jest jak szalona przy kręceniu ręką aparatem. Przy ręcznym kręceniu silnikiem też jest iskra. Odzywa się też pompa wówczas.
Co ciekawe auto w sobotę po wyjęciu bezpiecznika od alarmu zagadało i całą dobę działało poprawnie.
Po włożeniu bezpiecznika działało również. Aż zachciało mi się zakładać obudowę rozrządu i znowu powtórka - odpaliło, pochodziło i zgasło. Odpaliło ponownie i zgasło więcej nie zagadując. Tym razem bezpiecznik nic nie zmieniło.
Mój pierwszy pomysł bez większych diagnozy - kostka stacyjki. Kupiłem nową oryginalną - bez zmian.
Sprawdzenie napięcia zasilania ECU i cewki - poprawne i nie zanika.
Zacząłem więc przedzwaniać instalację pod kątem przerw - nic nie znalazłem poza jedną słabą masą sondy lambda. Słaba w sensie stanu przewodu ale raczej nie połączenia.
Znam problem z paleniem się sterowników przy złej masie ale to nie to. Wówczas otwierają się wtryskiwacze i paliwo leje się jak głupie. Tutaj po prostu nie ma iskry.
Mam 3 auta z tym wtryskiem więc zacząłem przekładki robić - przekaźniki digifanta itp. Nic się nie zmieniło.
Obejście odcięcia z alarmu nic nie daje. Z resztą miernik mówi, że alarm poprawnie się rozbraja.
Napięcia i masy prawidłowe.
Cały zespół digifanta przełożony do drugiego samochodu gada bez problemu.
Cewka pomierzona wydaje się ok. Z resztą ma iskrę gdy kręcimy z łapy.
Wykluczam też Halla bo przy ręcznym kręceniu silnikiem ma iskrę.
Coś powoduje, że digifant nie chce wysterować zapłonu i wtryskiwaczy podczas próby uruchomienia.