fajnie by napisać pastę o ręcznym

może za kilka lat nakręciliby film, tak jak o fanatyku wędkarstwa
Mój stary to fanatyk hamulców ręcznych
Mój stary to fanatyk ręcznych. Pół mieszkania zajebane szczękami hamulcowymi, najgorzej. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżącą na ziemi sprężynkę czy cylinderek i trzeba wyciągać w szpitalu, bo mają zadziory na końcu. W swoim dwudziestodwuletnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania, to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła, to kazała buta ściągać xD, bo myślała, że znowu linka w nodze.
Druga połowa mieszkania zajebana „Hamulcem Polskim”, „Światem Ręcznego”, „Super Szczękami” xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie hamulcowe tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety, bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach, ale teraz nie dosyć, że je kupuje, to jeszcze siedzi na jakichś forach i kręci gównoburze z innymi mechanikami o najlepsze okładziny itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił, to założyłem tam konto i go trolowałem, pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty, typu „ferodo to guwno”. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę carbonowa tarcza, za najebanie 10 tysięcy postów.
Co sobotę budzi ze swoim znajomym Mirkiem całą rodzinę o czwartej w nocy, bo hałasują, zarabiając linki, mieszając proszki na okładziny itd.