turbokrzychu
SuperMechanior
- Dołączył
- 24.05.2014
- Postów
- 468
- Punktów
- 112
Witam. Otóż od dłuższego czasu męczę temat opla insignia z turbodoładowaną benzyną. Generalnie zaczęło się od sporadycznych utrat mocy i wyrzucania błędu P0299 Ciśnienie doładowania za niskie.
Z czasem zaczęło się to powtarzać coraz częściej. Teraz praktycznie jak jest już rozgrzany to przez chwilę ma moc i przy próbie jazdy zaraz odcina moc i wyrzuca ten jeden jedyny błąd.
Zanim auto trafiło w moje ręce to wymieniono:
2 x Turbo, rurę od turbo, 3x zaworek Pierburga sterujący westgate od upustu spalin, czujnik ciśnienia doladowania, przeplywomierz, napęd rozrządu.
I z tego wszystkiego jakikolwiek efekt dawała wymiana tego zaworka Pierburga, ale co najlepsze auto jeździło dobrze przez 2 miesiące, potem przestało dali nowy zaworek znowu było miesiąc dobrze i znowu jest problem.
Ja osobiście sprawdziłem szczelność dolotu, czy klapa w turbinie pracuje, czy blow off pracuje, kompresor podciśnienia i ogólnie cały układ sterujący turbo. Oczywiście w miarę moich możliwości. Jak byście ugryźli ten temat?
Z czasem zaczęło się to powtarzać coraz częściej. Teraz praktycznie jak jest już rozgrzany to przez chwilę ma moc i przy próbie jazdy zaraz odcina moc i wyrzuca ten jeden jedyny błąd.
Zanim auto trafiło w moje ręce to wymieniono:
2 x Turbo, rurę od turbo, 3x zaworek Pierburga sterujący westgate od upustu spalin, czujnik ciśnienia doladowania, przeplywomierz, napęd rozrządu.
I z tego wszystkiego jakikolwiek efekt dawała wymiana tego zaworka Pierburga, ale co najlepsze auto jeździło dobrze przez 2 miesiące, potem przestało dali nowy zaworek znowu było miesiąc dobrze i znowu jest problem.
Ja osobiście sprawdziłem szczelność dolotu, czy klapa w turbinie pracuje, czy blow off pracuje, kompresor podciśnienia i ogólnie cały układ sterujący turbo. Oczywiście w miarę moich możliwości. Jak byście ugryźli ten temat?


