Witam! Panowie mam do was pytanie jak rozwiaząc sprawe z mechanikiem otóz w silniku 2.0 tdi 16 v 140 kM 2007r audi (taki sam jak w vw passsat 2.0 , seat itd) urwała mi się szpilka napinacza, wstawilem auto do warsztatu po miesiacu czekania mechanik zabrał sie za mój samochod i zadzwonił, ze jesli ma dac gwarancje na robote to najlepiej jak kupimy inna glowice od jego znajomego, bo stara nie zabardzo nadaje sie do regeneracji - miala uszkodzony gwint na ta szpilke a firma, ktora zajmuje sie remontem glowic zaproponowala zaspawanie tego otworu i zrobienie na nowo gwintu jednak mechanik bał sie ze tam juz nie bedzie taka wytrzymalosc jak w oryginale a na napinaczu są duze sily i bal sie zaryzykowac, wiec zdecydowalismy ze kupimy ta glowice i oddamy przed zalozeniem do sprawdzenia na szczelnosc i planowania, glowica miala byc 100% sprawna zdjeta z angielskiego auta z niskim przebiegiem od znajomego i zaplacic za planowanie mialem 300 zł a po kilku dniach zadzwonil mechanik i powiedzial ze zaplacil za remont 900 zł bo podobno cos z zaworami jeszcze bylo, nie spodobalo mi sie to, ale mechanik zapewnial ze tyle to kosztuje i teraz to on jest w plecy o remont jesli jej nie wezme, wiec zgodzilem sie ze zaplace jestem w koncu czlowiekiem i zaufalem ze moze rzeczywiscie tyle wyszlo a po miesiacu chcialem miec jak najszybciej auto, dzisiaj zadzwonil do mnie ze auto chodzi nie rowno na dwoch cylindrach komputer pokazuje ze daje wieksza dawke paliwa i obstawia albo uszkodzone dwa wtryskiwacze albo krzywe korbowody, jutro ma sprobowac przelozyc wtryski te dwa ktore komputer pokazuje ze sa sprawne na te dwa gdzie jest zawyzona dawka paliwa jesli to nie pomoze to zmierzy cisnienie na cylindrach i jesli sie okaze ze korbowody sa krzywe to mam zaplacic za remont do teraz czyli okolo 3.5 tys zl i wtedy bedzie dalej remontowal ten silnik, powiem szczerze ze jak zaprowadzilem auto to chcialem zmienic silnik, znalazlem goly slupek za 2 tys tylko wystarczylo przelozyc moj osprzet, ale mechanik doradzil remont glowicy i bede wiedzial co mam, jak teraz ugryzc ta sprawe ? po zdjeciu glowicy powiedzielm mechanikowi zeby pomierzyl tloki czy wlasnie nie jest uszkodzony korbowod - uznal ze to nie potrzebne bo na tlokach tylko delikatnie odcisleny sie zawory i kolizja byla delikatna a zasugerowalem bo mam male pojecie w mechanice a dzisiaj podczas rozmowy telefonicznej gdy powiedzialem ze dlaczego nie pomierzył tlokow to na poczekaniu probowal mi wmowic ze pomierzyl i niby wszytko bylo okej a tam wystarcza setne milimetry i tego nie da sie zmierzyc dobrze czy ma racje ? jutro mam sie z nim spotkac, nie jestem zadnym oszustem a czuje sie oszukany, prosze podpowiedzcie jak to zalawic ? wtryski przed awaria byly idealne autko chodzilo super rowno, nie kopcilo czy podczas urwania tej szpilki mogly sie uszkodzic ? bo na moj rozum wydaje sie ze nie, tylko zawory i te dzwigienki a moze sie myle ? Jestescie rowniez mechanikami, czy tez blednie diagnozujecie czasami rzeczy i generuja sie duzo wieksze koszty w tym przypadku o kilka tysiecy ? ja wiem ze kazdy jest czlowiekiem i ja tez czasami popelniam bledy jak kazdy, ale poprosilem z reka na sercu by sprawdzil czy tylko glowice wystarczy dac do regeneracji i dlatego mial pomierzyc wysokosci tłokow.. prosze o pomoc podpowiedzcie prosze jak wy sami byscie to zalatwili...