• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Jakie auto dla początkującego mechanika?

stadrom

Początkujący
Dołączył
11.05.2013
Postów
6
Punktów
0
Wiek
31
Witam,
Mianowicie sprawa wygląda tak, że od zawsze pasjonowałem sie motoryzacją. Od najmłodszym lat był ten "pociąg" do samochodów. Intersowałem się tak jakby to ładnie ujać powierzchownie modelami, osiagami, informacjami itp. z mechaniką i majsterkowaniem nigdy nie miałem na poważnie do czynienia, opócz jakiś tam prozaicznych czynności jak np. wymiana chłodnicy w Fiacie Uno
Właśnie skończyłem liceum, chciałem iść do technikum samochodowego, ale wiadomo co tam sie dzieje w ostatnich latach, dlatego dla lepszego poziomu wybrałem liceum. Chcę iśc na studia na jakis kierunek związany z motoryzacją i bedzie to chyba mechanika i budowa maszyn, bo nic innego w Polsce to nie znalazłem.

I teraz przechodząć do głównej części tematu. Wiem, że na studiach sa rzeczy całkowicie teoretyczne i inzynier zajmuje sie projektowaniem oraz nikt nie uczy tam tego czego uczy sie w technikum samochodowym. Nie bede tez juz zawodowym mechanikiem w przyszłości. Jednak przed podjęciem nauki chciałbym kupić sobie jakis prosty samochod i przy pomocy ksiażek i literatury fachowej rozebrac go na części, poogolądać jak to wszystko wygląda i działa w praktyce, naprawić co sie bedzie dało, aby mieć jakies pojęcie jak samochód działa w praktyce, oraz dla własnej ciekawosci i satysfakcji, żeby w pozniejszym czasie z byle błachostką nie lecić do mechanika. Może ktoś uzna, ze porywam sie z motyką na słońce, ale naprawdę mam parcie na takie własnie grzebanie i odkrywanie tajemnic jakie skrywa samochód pod maską

I teraz pytanie czy to ma być maluch, czy moze fiat uno 1.0 na mono-wtrysku (posiadam go w domu, jednak jest to jakis bardzo rzadki silnik CLIP, z tego powodu bardzo mało do niego części). Albo myslałem np nad astrą f, gdzie najpierw bym jakis czas sie na nim szkolił i uczył, a z czasem miał dla siebie ładnie zrobioną perełke?
Jako, że jestem zielony w tych sprawch to doradzcie czy zaczynac od trywialnego malucha, czy wlasnie ta astra na gazniku? A może po odpowiedniej ilośc teorii dałbym radę już z jakimś mono wtryskiem? Nie wiem własnie jak sie za to zabrać aby poszło w miare sprawnie. Czy benzyna czy disel to dużo rożnica w konstrukcji?

Wynajmę sobie garaż z kanałem i bede się bawił i uczył na blędach. Uswiadomcie mnie tylko z jakim kosztem mam sie liczyć, jeżeli chodzi o niezbędne narzędzia itp aby moc w pelni rozebrać silnik itp.
Oraz ile wyniesie doprowadzenie do stanu "idealnego" takiego una albo astry.
W przypadku malucha myślałem po wstępnym zapoznaniu sie z seryjnym silnikiem pobawić sie w swap, aby mieć jakąś frajde z jazdy, ale ponoc jak to napisał ktoś na innym forum jest to "grzebanie w gównie" ze zmianą skrzyni itp..

Wiem, że to pewnie będą nie małe pieniądze, ale czego nie robi sie dla pasji.

Pozdrawiam! I czekam na jakieś wskazówki.
 

tytoos

SuperMechanior
Dołączył
14.05.2013
Postów
789
Punktów
57
Wiek
44
Miasto
Poznań
Jak dla mnie super pomysł, też podobnie sobie zrobiłem :)
Kupiłem rozklekotanego fiata SC i go wyremontowałem :)

Jeżeli chodzi o narzędzia, to mi na początek starczył zestaw kluczy Jonnesway 94 sztuki - ważne żeby były nasadki i płaskie, oraz normalne narzedzia typu kombinerki, młotek.
Na sam początek wystarczy i ci powiem, zę takim "zestawem" sporo już we własnym zakresie prac zrobiłem. W miarę upływu czasu dokupuję sobei różne rzeczy typu klucze dynamometryczne (niezbędne do skręcenia silnika).

Jaki samochód na początek - wybrałbym 1 z dwóch dróg:
1. auto popularne, żeby części były dostępne i niedrogie - dobrze sprawdzają się fiaty Uno albo SC
2. auto "kultowe", zabytkowe - żeby cieszyło później. Tylko że koszty remontu znacznie większe a i z częściami nie zawsze łatwo.

W sumie FIAT 125 może nie być złym pomysłem :)

Trochę bym się obawiał wynajmu garażu - jednak koszta co miesiąc nie małe, miejsca w takim wynajmowanym garażu niewiele no i jeszcze kwestia czy garaż będzie zaraz obok domu czy gdzieś dalej. Niestety jak zapał opadnie to trzeba będzie po sobie posprzątać...

Ale ogólnie popieram naukę na własnych błedach :)
 

Ravqo

Początkujący
Dołączył
26.10.2018
Postów
13
Punktów
3
Wiek
27
Miasto
Żywiec/Neu-Anspach
Jak ja kupowałem auto z myślą, że bedę nim jeździł i przy okazji uczył się praktyki to szukałem jakiegoś vaga. Wybór padł na seata toledo mk2 1.9 tdi 110km. Częsci niezbyt drogie, duży dostęp, nowych czy to używanych. Jakbym miał teraz jakiegoś auta podobnego auta szukać, to rozglądałbym sie za polówką 6n polifcie. Części jeszcze tańsze, auto też cięzkie nie jest.
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1137
Porady
2
Punktów
304
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Na cokolwiek z PRL już cię nie stać. Bierz jakiegoś starego VAG-a, ETKA i internet twoim przyjacielem - te auta są jak zestawy Lego, bierzesz sobie części z jednego, wkładasz do drugiego i masz lepsze jak z fabryki.
 

Vicia

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.12.2018
Postów
4403
Porady
1
Punktów
1102
Wiek
39
Miasto
...Seksu i biznesu...
Nawet ciapciarun nie odpisał;) ja wiem..przy wynajmie garażu poznał córę / siostrę od tego co wynajmował.Poznał to co miał poznać i samochody poszły w p***u:D
Tak to widzę...moze ty widzisz różnicé????
 

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6690
Porady
2
Punktów
1880
Miasto
Koszęcin
Ja mam teraz grande punto z 1.3 multijet. Choćbym się zesr....ał nie.przekrocze 5l/100 ropy w koło komina
 

Psikuta1994

SuperMechanior
Dołączył
21.05.2020
Postów
1487
Porady
2
Punktów
385
Wiek
31
Ja mam teraz grande punto z 1.3 multijet. Choćbym się zesr....ał nie.przekrocze 5l/100 ropy w koło komina
W piątek w takim sprzęgło robiłem , ściągnięty z drogi lawetą, wczoraj gość dzwonił , że turbo gwiżdże i ma na 100% trochę mniej mocy i że jak zapłacił tyle za zmianę sprzęgła to myślał, że będzie w tej cenie miał wszystko zrobione nawet wyciek spod miski olejowej , grzecznie mu zaproponowałem żeby wziął długi rozbieg i jeb...w ścianę dla otomnienia.:D;)
 

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6690
Porady
2
Punktów
1880
Miasto
Koszęcin
Gwiżdżące turbo to 99% rozszczelniony kolektor dolotowy. Z tyłu na łączeniu. U mnie trochę gwizdało. Na pełnej mocy po chipie poprostu się rozpadł
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4923
Porady
5
Punktów
1547
Gwiżdżące turbo to 99% rozszczelniony kolektor dolotowy. Z tyłu na łączeniu. U mnie trochę gwizdało. Na pełnej mocy po chipie poprostu się rozpadł

rozumiem, że chip i nowy kolektor był w cenie wymiany sprzęgła? :)
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1708
Punktów
480
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
Ja kupiłem sejczemnto, tanie, proste, pełno tego, nie szkoda zepsuć, części po cenie złomu.
 

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6690
Porady
2
Punktów
1880
Miasto
Koszęcin
A propos mojego multijeta. Na chipie przyspiesza naprawdę dobrze coś 7 sek do setki ale v max na niemieckiej autostradzie to 160 z GPS. Rekord 211. Poprostu mimo starań ciągle mam przeładowanie ponad 1.8 bara. A wczoraj wieczorem znowu rzyoadkowo byłem na niemieckiej autostradzie. Na Ori 180 z GPSu. Skrzynia 6, 3500 obrotow
 

henia

Nowy
Dołączył
24.07.2023
Postów
2
Punktów
2
No właśnie to jest dobre pytanie ;) Najlepiej takie które się w ogóle nie psuje, ale pytanie czy takie w ogóle istnieje ;p Ale jakie by ono nie było to jednak warto posiadać porządne jakościowo kosmetyki samochodowe które pozwolą nam utrzymać auto w świetnym stanie.
 

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6690
Porady
2
Punktów
1880
Miasto
Koszęcin
Mój już w świetnym stanie nie będzie sarna lis gradobicie
 

Vicia

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.12.2018
Postów
4403
Porady
1
Punktów
1102
Wiek
39
Miasto
...Seksu i biznesu...
Volvo V40 !!
Bo to i blacharke można poćwiczyć, coś z elektryki się nauczyć ..mechanicznie czysta przyjemność ..;D
 
Do góry Bottom