karwa raz dwa trzy
SuperMechanior
Sasiada pies jak przelazil przez siatke dostal nauczke a z sasiadem zyje ok
I dla tego lepiej jest wystawiać dokument paragon Fakturę Vat bo w takich sytuacjach to jest konkretny dowód . A po tym jak znów przyjeles to auto na daną awarię to tak jak byś przyznał się że to ty jesteś temu winny, to teraz musisz doprowadzidc do końca.Co z tym rachunkiem za wymianę oleju, był czy nie
- np. na kilka miesięcy
). Ale myślę, że wizja ewentualnych kosztów może ostudzić zapędy klienta. I tutaj sprawa może się zakończyć. Tym niemniej sk.... zacznie wypisywać negatywne opinie po internecie itp.

(jak masz na wszystko i wszystkich wyjeb...., a siana masz więcej niż "klient")Była faktura faktura wystawiona.No bez jaj wymiana oleju i wycieraczki nie działają? Nie daj się dymac, ja żadnych napraw bym nie wykonał...
Patrząc w ten sposób i konkurencyjne warsztaty mogą wysłać kontrolę, nie ma co panikowac tylko robić dalej swoje.
A co do drugiej części postu, to się zastanów, bo wątpię że kiedykolwiek miałeś taka sytuacje, a już widzę jak robił byś te swoje roztwory chyba z melisy trzesac portkami.
Auto odstawić na parking i niech sobie stoi, Ci co mają kasę uwierz ze nie jeżdżą 4 letnim volvo. Co z tym rachunkiem za wymianę oleju, był czy nie

Jak był to dobrze. - masz podkładkę, że tylko olej wymieniliście.Co z tym rachunkiem za wymianę oleju, był czy nie

Rzucić mu się do gardła i rozerwać aortę oszustowi - taki odruch bezwarunkowy na próbę oszustwaWitam, trochę dziwna sprawa. Klient przyprowadził volvo na wymianę oleju. Odebrał auto i wrócił za chwilę że nie działają wycieraczki. Dodam że to szuja i strach z nim zadzierać. Wszystkie bezpieczniki sprawdzone, to 4 letnie auto, tak więc zostaje serwis. Zostawił to auto i nie odbierze do momentu aż będzie sprawne. Chce aby mu podpisać oświadczenie. Czuję że ewidentnie chce nas naciągnąć. Boję się ze może nasłać na nas kontrole itd. Co robić?
karwa raz dwa trzy , ja jestem wieśniak i proste chłopisko i tak się to wg. mnie powinno załatwić .Mintaka nie wolno rozrywac aorty. Lepiej mu postawic kawe ze srodkiem przeczyszczajacym.
Może tak...??A mieliście przypadki i jak sobie z nimi radziliście jak klient przyszedł po auto i nie chciał zapłacić za naprawę ?
Ja jak zaczynałem to przyjechał taki ptyś dawny (były) znajomy. Kilka drobniejszych robótek + naprawa rozrusznika. Zajęło mi to wtedy około 4 godzin więc cena była 200... Powiedział, że tyle nie zapłaci bo nikt w tym rejonie za dniówkę tyle nie bierze....Raz miałem takiego klienta który wprost mi powiedział ze nie zapłaci. Chodzilo raptem o 100zl wiec dałem mu kluczyki i kazałem pospiesznie sie oddalić. Po 3 godzinch napisałem mu zeby dokrecil śrubę bo zapomniałem. Na pytanie jaka powiedziałem mu ze niech sam dojdzie do tego ale radze to zrobić. Tak naprawdę wszystko było skręcone, ale myślę ze troche sie namartwil.
... Zapłacił ale nasze drogi się rozeszły, że tak to dyplomatycznie ujmę ..... 
Teraz bede dokładał kamer zeby wszystkie stanowiska ladnie sie nagrywaly. Koszt niewielki a pomaga.















