Witam forumowiczów.
Mam taki problem wczoraj jechałem Renault Laguna 2000r. 1,9dci i po przejechaniu (naprawdę wolnym) około 100 może 150m. nagle stracił moc depnąłem pedał gazu do końca mimo to auto zgasło. Po 15 min. udało mi się uruchomić silnik, tym razem przejechałem 50m i auto już nie chciało mi zapalić. Kumpel ściągnął mnie pod blok i tak tam stoi moja, diesla jest ok. 30l ,akumulator był naładowany do momentu aż nie rozładowałem go kolejnymi próbami uruchomienia samochodu.
Dzisiaj byłem u mechanika i powiedział mi że jutro go może pod kompa podpiąć no ale jak diesel gaśnie w trakcie jazdy to nie wróży to nic dobrego no i trzeba się z kosztami liczyć. Może wy coś podpowiecie.
Pozdrawiam.
Mam taki problem wczoraj jechałem Renault Laguna 2000r. 1,9dci i po przejechaniu (naprawdę wolnym) około 100 może 150m. nagle stracił moc depnąłem pedał gazu do końca mimo to auto zgasło. Po 15 min. udało mi się uruchomić silnik, tym razem przejechałem 50m i auto już nie chciało mi zapalić. Kumpel ściągnął mnie pod blok i tak tam stoi moja, diesla jest ok. 30l ,akumulator był naładowany do momentu aż nie rozładowałem go kolejnymi próbami uruchomienia samochodu.
Dzisiaj byłem u mechanika i powiedział mi że jutro go może pod kompa podpiąć no ale jak diesel gaśnie w trakcie jazdy to nie wróży to nic dobrego no i trzeba się z kosztami liczyć. Może wy coś podpowiecie.
Pozdrawiam.
ciekawe jakie by założył te przewody, jesli od benzyny to chcialbym to widziec jak te wężyki pęcznieją i eksplodują
dokładnie