Witam, mam problem z moją Laguną 2 1.6 z 2005 112 KM, czysta benzyna.
Z tego co zdążyłem zauważyć to był już przerabiany przez wielu użytkowników na różnych forach i wielu znajduje na niego różną odpowiedź, a jeszcze większa ilość osób nie znajduje wcale nawet po wymianie połowy samochodu czego wolałbym uniknąć.
A mianowicie auto gaśnie po wciśnięciu sprzęgła. Z tym, że na ogół dzieje się to dopiero po przejechaniu pewnego odcinka na głównej drodze np. jazda około 10 min, 100km/h na 5 przy ~3000obr/min po czym chcemy zrobić redukcję. Czasem auto jeszcze odbije nawet z 400 obr, a czasem padnie. Jeśli dodam gazu auto odbija zawsze i dopóki nie wcisnę ponownie sprzęgła jest ok. Przy czym jeśli w taki sposób zgaśnie to potem jest problem z jego odpaleniem. Auto nie odpala wcale lub odpala i pracuje bardzo nie równo na biegu jałowym np. falując 600-800 obr, a w dodatku trzęsie całym autem. Dopiero, gdy da mu się chwilę to zapala normalnie. Nie dzieje się to zawsze, czasem mogę zrobić z 5 przejazdów po 30km i nic się nie stanie, a czasem będzie się to działo przy każdym.
Wymieniany już był przez mechanika czujnik położenia wału korbowego + czyszczona była przepustnica wraz z adaptacją, ale nie pomogło. Pech chciał, że mechanik przejechał około 30km i mu się to nie wydarzyło więc robił to trochę w ciemno. Teraz mechanik chciałby wymienić przepustnicę, ale nowa trochę kosztuje, a do używek nie jestem przekonany więc postanowiłem po taniości kupić wtyczkę do komputera i zobaczyć co na wykresach się pokaże, gdy akurat będę miał przyjemność znowu na to trafić. Z tego co zobaczyłem i wyczytałem na różnych stronach to sondy lambda wyglądają dość podejrzanie, ale przydałoby się potwierdzenie / inne wskazówki za które będę bardzo wdzięczny. Szczególnie korekta na drugiej czyli wieczne -100% wygląda dziwnie jak dla mnie mimo, że napięcie się zmienia, ale może te samochody tak mają. No i w momentach, gdy auto próbuje zgasnąć napięcie na nich spada do 0V. Poniżej załączam wykresy.

Z tego co zdążyłem zauważyć to był już przerabiany przez wielu użytkowników na różnych forach i wielu znajduje na niego różną odpowiedź, a jeszcze większa ilość osób nie znajduje wcale nawet po wymianie połowy samochodu czego wolałbym uniknąć.
A mianowicie auto gaśnie po wciśnięciu sprzęgła. Z tym, że na ogół dzieje się to dopiero po przejechaniu pewnego odcinka na głównej drodze np. jazda około 10 min, 100km/h na 5 przy ~3000obr/min po czym chcemy zrobić redukcję. Czasem auto jeszcze odbije nawet z 400 obr, a czasem padnie. Jeśli dodam gazu auto odbija zawsze i dopóki nie wcisnę ponownie sprzęgła jest ok. Przy czym jeśli w taki sposób zgaśnie to potem jest problem z jego odpaleniem. Auto nie odpala wcale lub odpala i pracuje bardzo nie równo na biegu jałowym np. falując 600-800 obr, a w dodatku trzęsie całym autem. Dopiero, gdy da mu się chwilę to zapala normalnie. Nie dzieje się to zawsze, czasem mogę zrobić z 5 przejazdów po 30km i nic się nie stanie, a czasem będzie się to działo przy każdym.
Wymieniany już był przez mechanika czujnik położenia wału korbowego + czyszczona była przepustnica wraz z adaptacją, ale nie pomogło. Pech chciał, że mechanik przejechał około 30km i mu się to nie wydarzyło więc robił to trochę w ciemno. Teraz mechanik chciałby wymienić przepustnicę, ale nowa trochę kosztuje, a do używek nie jestem przekonany więc postanowiłem po taniości kupić wtyczkę do komputera i zobaczyć co na wykresach się pokaże, gdy akurat będę miał przyjemność znowu na to trafić. Z tego co zobaczyłem i wyczytałem na różnych stronach to sondy lambda wyglądają dość podejrzanie, ale przydałoby się potwierdzenie / inne wskazówki za które będę bardzo wdzięczny. Szczególnie korekta na drugiej czyli wieczne -100% wygląda dziwnie jak dla mnie mimo, że napięcie się zmienia, ale może te samochody tak mają. No i w momentach, gdy auto próbuje zgasnąć napięcie na nich spada do 0V. Poniżej załączam wykresy.
