1. W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Dowiedz się więcej.
  2. Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Rejestracja otworzy przed Tobą drogę do zupełnie nowego, dzikiego świata motoryzacji!
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusji.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

    Usuń ogłoszenie

Laguna II 3.0 V6 nie odpala

Dyskusja w 'Elektronika pojazdowa' rozpoczęta przez użytkownika jkrotki, 20-07 18.

  1. jkrotki

    jkrotki Nowy

    Offline
    Dołączył:
    19-07 18
    Postów:
    17
    Docenione treści:
    0
    Niestety dalej wyskakują cylindry. Kody błędów jakie podaje mi komputer to: 1045, 103B, 1060 i 105F. Niestety bez opisu, a internet nic na to nie mówi więc zacznę szukać problemu dalej sposobami tradycyjnymi. Gdzieś po drodze wyskoczył jakiś komunikat "sporadyczne wypadanie zapłonów", ale tyle to sam już zdążyłem zauważyć. Czy jest możliwe, że padające cewki działają przez chwilę po odpaleniu, po pewnym czasie przestają, a po kolejnym odpaleniu znowu zaczynają poprawnie pracować i tak w kółko?
     
  2. slaweuszek

    slaweuszek Grupa Wsparcia Technicznego

    Online
    Dołączył:
    10-04 18
    Postów:
    551
    Docenione treści:
    131
    Miasto:
    Gorzów Wielkopolski
    Tak może być. Cewki w Renault lubią żyć własnym życiem.
    Ale nie wierzę w to, że wszystkie masz uszkodzone.
     
  3. jkrotki

    jkrotki Nowy

    Offline
    Dołączył:
    19-07 18
    Postów:
    17
    Docenione treści:
    0
    Właśnie ja też w to nie wierzę, jednak dopuszczam taką możliwość, że te 3 sztuki są uwalone. Podmienię je z tymi pod kolektorem i zobaczymy co silnik na to.
     
  4. Diagbox10

    Diagbox10 Gaduła

    Offline
    Dołączył:
    5-04 18
    Postów:
    3 582
    Docenione treści:
    418
    Miasto:
    trasa lublin siedlce
    Zrob bajbas
     
  5. jkrotki

    jkrotki Nowy

    Offline
    Dołączył:
    19-07 18
    Postów:
    17
    Docenione treści:
    0
    Więc tak, po wakacjach wracam do tematu laguny. W międzyczasie zmieniłem świece - poprzednie były już trochę zmęczone, a zwłaszcza ta na pierwszym cylindrze od prawej z przodu silnika. Wymieniłem także olej z filtrem, bo przyszedł na niego czas. Po tych zabiegach silnik chodzi nieco delikatniej, ale problem z niepaleniem na któryś z trzech przednich cylindrów pozostał. Cewki są w porządku, bo zamieniałem je wszystkie miejscami i problem występuje zawsze na "przednich" cylindrach. Kompresja sprawdzona - jest tak 10,6; 10,4; 11,6; 10,6; 10,2; 9,8 więc w normie jak na silnik z takim przebiegiem. Skończyły mi się pomysły, a diagnoskop niestety nie jest w stanie połączyć się ze sterownikiem silnika na tyle by odczytać parametry bieżące. Ktoś się może orientuje czy te trzy przednie cylindry mają jakieś połączenie? tzn. jest coś co odpowiada tylko za nie? bo gdyby problem występował zawsze na tym samym cylindrze to byłoby prościej szukać, a tak jest loteria, bo raz na jednym, raz na innym, a czasem na wszystkich trzech
     
  6. jkrotki

    jkrotki Nowy

    Offline
    Dołączył:
    19-07 18
    Postów:
    17
    Docenione treści:
    0
    EDIT: Udało mi się podłączyć na odczyt bieżący przez OBD2 i parametr "Krótkoterminowa korekcja dawki paliwa" B1-S1 i B2-S1 przestaje się zmieniać w momencie wystąpienia problemów i pokazuje 0%. Normalnie oscyluje w okolicy 20% Wszystkie cztery sondy lambda pracują cały czas i podają zmienne napięcie.
     
  7. Serwismiechów

    Serwismiechów Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    18-11 16
    Postów:
    166
    Docenione treści:
    29
    Miasto:
    miechów
    Kolego.
    przeczytałem temat i nie wiem czy auto już odpala czy nie. Na drugiej stronie wygląda że już odpala tylko pracuje na 3 cyl.
    Jezeli tak to wio odkręcaj wydech od kolektora z jednej i drugiej głowicy póki uszczelki pod czapką nie wypier....ło ;)
     
    art234, toomii76 oraz komar200 lubią to.
  8. jkrotki

    jkrotki Nowy

    Offline
    Dołączył:
    19-07 18
    Postów:
    17
    Docenione treści:
    0
    Już odpala. Odpala nawet na 6 cylindrów, ale jak tylko popracuje chwile pod obciążeniem (wyższe obroty, albo podjazd pod górkę) to z tych 6 cyl. zostają 3 lub 4 lub 5 (nie ma zasady, raz mniej, a raz więcej). Po zgaszeniu i ponownym odpaleniu ponownie jest 6 cylindrów i tak w kółko... Trochę nie wiem w czym ma mi pomóc odkręcenie wydechów ;/
     
  9. Serwismiechów

    Serwismiechów Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    18-11 16
    Postów:
    166
    Docenione treści:
    29
    Miasto:
    miechów
    Stopiony katalizator:eek:
     
    art234 lubi to.
  10. jkrotki

    jkrotki Nowy

    Offline
    Dołączył:
    19-07 18
    Postów:
    17
    Docenione treści:
    0
    Ciąg dalszy sprawdzania wszystkiego po kolei i tak:
    -iskra jest nawet w momencie wystąpienia problemów,
    -mimo, że jest iskra to nie pali na wszystkie cylindry ani na gazie, ani na benzynie,
    -mimo wymiany świec na nowe to świeca na trzecim cylindrze od lewej z przodu silnika znowu jest czarna i mokra (zbyt bogata mieszanka?)
    Więc ja już nie kumam, na moje to nawet jeśli jest za dużo paliwa to i tak powinien palić (strzelać w dolot czy gdziekolwiek, ale chodzić na ten cylinder jakoś powinien, tak?)
    Często nie pali też na pozostałe przednie cylindry, a na nich jest iskra i świece wyglądają w porządku więc z mieszanką chyba też będzie w porządku, ale jednak nie pali.
    Zrobiłem rundkę po okolicy i póki nie przekraczam 2 tyś obr. to jedzie całkiem znośnie i pali na wszystkie gary, ale gdy pojedzie się nieco dynamiczniej to po chwili wywala cylindry. Gazowanie na postoju nie wywala cylindrów.
    Kolejną rundkę zrobiłem z wypiętym wtryskiwaczem benzyny i wypiętym wtryskiwaczem LPG tego cylindra na którym była czarna świeca i to też nic nie dało. Po chwili jazdy zgubił pozostałe dwa przednie cylindry. W ostateczności zrzucę ten katalizator, ale stan śrub nie zachęca do odkręcania, a i objawy wydają się dość dziwne, bo gdyby był zapchany albo stopiony to chyba byłoby cały czas tak samo, a nie w zależności od obrotów, no i zgaszenie silnika chyba nie rozwiązywałoby problemu tak od razu.
     
  11. Serwismiechów

    Serwismiechów Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    18-11 16
    Postów:
    166
    Docenione treści:
    29
    Miasto:
    miechów
    Chciałem pomóc, widocznie nie chcesz tej pomocy. Ja to pisałem nie z internetowych wywodów janusza co to mu świecę w nexii zarzucało ale z własnego wieloletniego doświadczenia w branży.
     
  12. jkrotki

    jkrotki Nowy

    Offline
    Dołączył:
    19-07 18
    Postów:
    17
    Docenione treści:
    0
    @Serwismiechów wcale nie uderzam do Ciebie, że to wywód janusza i jestem coraz bliższy zrzucenia tego kata, ale to są jakieś moje przypuszczenia, że to dziwne zachowanie jak na uszkodzony katalizator, ale jako, że moje pomysły się już skończyły, a innych nie ma, to najprawdopodobniej zrzucę kata w poniedziałek i zobaczę co w nim siedzi. Czekam jeszcze na wiązkę silnika, bo wszystkie dotychczasowe problemy w tym aucie były spowodowane właśnie wiązką w stanie krytycznym, a w końcu udało mi się dorwać taką z całymi kostkami więc przy okazji ją wymienię i może to rozwiąże sprawę, a jak nie to będę szukał dalej. Da się jakoś sprawdzić kata oprócz patrzenia w rurkę?
     
  13. Serwismiechów

    Serwismiechów Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    18-11 16
    Postów:
    166
    Docenione treści:
    29
    Miasto:
    miechów
    jak zdejmiesz kat to od strony wlotowej będziesz widział takie stopione gówno ;)
    I nie jeździj tym autem bo ostatnio klient też tak podchodził do tego jak Ty w Jeep 3.7 V6 i się skończyło na zdjęciu głowicy + oczywiście nowe katy.
     
  14. jkrotki

    jkrotki Nowy

    Offline
    Dołączył:
    19-07 18
    Postów:
    17
    Docenione treści:
    0
    Sprawdziłem katalizator i nie jest ani stopiony, ani zatkany. Jest pusta pucha lub jakaś rurka (ciężko powiedzieć, bo sprawdzałem go z pomocą endoskopu przez otwór sondy lambda, niestety do wyjęcia kata trzeba odkręcić sanki silnika razem z przednim zawieszeniem, więc wystarczyła mi informacja, że nie jest zatkany) W akcie ostatecznej desperacji zrobiłem rundkę z wykręconą sondą lambda, żeby wyeliminować zapchanie wydechu gdzieś dalej, ten zabieg także bez rezultatów, cylindry wypadały jak zwykle. Zacząłem więc odpinać wszystkie czujniki po kolei. Czujniki spalania stukowego 2 szt. - bez efektu, czujniki faz rozrządu 2 szt. - bez efektu, po odpięciu obu czujników położenia wałków rozrządu nie chciał odpalić, po podpięciu tylko tego w "sprawnej" głowicy zaczął chodzić jak w momencie wystąpienia problemów (czyli na 3 gary tylko w tej "sprawnej" głowicy) po podpięciu tylko tego czujnika w głowicy "z problemami" odpalał na 3 garach (tych w głowicy z podpiętym czujnikiem) po chwili jazdy wypadał któryś z tych cylindrów i auto toczyło się na jednym czy dwóch cylindrach (gasło zaraz po rozpięciu skrzyni). Jutro podmieniam czujniki i zobaczę jak się zachowa, ale rodzi mi się pytanie. Jak dobrze myślę to czujnik albo działa, albo nie, a ten potencjalnie wadliwy działałby tylko w określonych warunkach? i w dodatku zawsze po ponownym odpaleniu wracałby do normy? Jeśli okaże się, że to nie czujnik to zostaje jeszcze jedynie przestawiony rozrząd, ale on też dawałby chyba "stałe" objawy, niezależne od obciążenia czy obrotów silnika, chociaż w sumie to francuz...