Wymienic wiazke, nie dzwonic zadnym miernikiem, zarowkami itd bo to strata czasu w takich wypadkach. Mialem taki myk w traficu, po 4 innych speclalistach, juz o tym pisalem wczesniej. Nowa wiazka rozwiazala problem od reki. Wczesniej poprzednicy popruli wiazke, wymienili silnik, samochod u mnie swoje postal (ze dwa miechy bo nie bylo czasu) ale w sumie cala operacja lacznie z kolejna wymiana silnika i ogarnieciem burdelu po poprzednikach trwala ok tydzien. Zysk zerowy, tyle ze klient zadowolony.