Witajcie.
Jakiś czas temu podczas jazdy zgasł mi silnik. Od tak. Po prostu. Zgasł. Zaświeciły się kontrolka STOP i CHECK. Nic nie dało wrzucenie biegu i puszczenie sprzęgła.
Musiałem wyłączyć zapłon i zakręcić rozrusznikiem. Mrugały kontrolki o ile dobrze pamiętam, ale odpalił normalnie. Po kilku sekundach jazdy powtórka. Miałem tak trzy razy.
Od tamtej pory przejechałem około 4 tysiące kilometrów i nic podobnego się nie stało. Żadna kontrolka nie świeci się. Jakiś czas temu wymieniłem regulator ciśnienia paliwa, bo szwankował lecz mimo to raz na kilka dni podczas postoju chodzi jak stary star. Pisałem już o tym w tym temacie: http://forum-mechanika.pl/threads/renault-master-2-2-5-dci-problem-z-obrotami.24124/
Po wymianie regulatora wszystko jest w porządku, lecz raz na jakiś czas te obroty świrują, bardzo rzadko, ale jednak, więc regulator raczej tego do końca nie wyeliminował. Musi być inna przyczyna.
Zastanawiam się nad wieszającym się wtryskiem.
Szczerze mówiąc to lipa jest gdy auto potrafi sobie od tak zgasnąć. Strach kogoś wyprzedzać.
Znając życie bez komputera nic nie zdziałamy.
Liczę trochę na złej jakości paliwo, bo zawsze leję z Orlenu, a wtedy zalałem na jakiejś prywatnej stacji.
Master 2.5 dci, 99km, 2005 rok produkcji.
Jakiś czas temu podczas jazdy zgasł mi silnik. Od tak. Po prostu. Zgasł. Zaświeciły się kontrolka STOP i CHECK. Nic nie dało wrzucenie biegu i puszczenie sprzęgła.
Musiałem wyłączyć zapłon i zakręcić rozrusznikiem. Mrugały kontrolki o ile dobrze pamiętam, ale odpalił normalnie. Po kilku sekundach jazdy powtórka. Miałem tak trzy razy.
Od tamtej pory przejechałem około 4 tysiące kilometrów i nic podobnego się nie stało. Żadna kontrolka nie świeci się. Jakiś czas temu wymieniłem regulator ciśnienia paliwa, bo szwankował lecz mimo to raz na kilka dni podczas postoju chodzi jak stary star. Pisałem już o tym w tym temacie: http://forum-mechanika.pl/threads/renault-master-2-2-5-dci-problem-z-obrotami.24124/
Po wymianie regulatora wszystko jest w porządku, lecz raz na jakiś czas te obroty świrują, bardzo rzadko, ale jednak, więc regulator raczej tego do końca nie wyeliminował. Musi być inna przyczyna.
Zastanawiam się nad wieszającym się wtryskiem.
Szczerze mówiąc to lipa jest gdy auto potrafi sobie od tak zgasnąć. Strach kogoś wyprzedzać.
Znając życie bez komputera nic nie zdziałamy.
Liczę trochę na złej jakości paliwo, bo zawsze leję z Orlenu, a wtedy zalałem na jakiejś prywatnej stacji.
Master 2.5 dci, 99km, 2005 rok produkcji.