Dzień dobry, mam kłopot z tym, że silnik bierze ok. 1000 ml oleju na 1000 km. Tendencja jest zwyżkowa. Cały kłopot rozpoczął się od tego, że musiałem wymienić termostat, ponieważ nie trzymał. Kupiłem taki z obudową z tworzywa. Po ok. miesiącu użytkowania jeden z uchwytów wewnętrznych się złamał co spowodowało wyboczenie się obudowy termostatu i wypływ płynu chłodzącego. Tak zrobiłem ok. 50 km (kontrolka silnika się raz zapalała raz gasła - do głowy mi nie przyszło, że coś takiego się zdarzyło i zrzuciłem winę na wariującą elektronikę). W efekcie mechanik stwierdził, że pękła głowica przy gnieździe zaworowym - całość czyli głowica była remontowana w zakładzie specjalistycznym w Tyczynie, a dodatkowo wymienił mi komplety pierścieni. Zalał silnik olejem Elf 5W30 i przez pierwsze 700 km poziom oleju nie drgnął. Natomiast po kolejnych 300 km spadł o ok. 2 mm. Prosiłem żeby mechanik popatrzył na temat, ponieważ myślałem, że to uszczelniacze - wymienił, ale nie zmieniło to sprawy. Mechanik powiedział, żebym zrobił kilka tysięcy km - silnik ma prawo brać olej póki się pierścienie nie ułożą. Zrobiłem ok. 7 tysięcy i dalej brał. Po kolejnej mojej interwencji stwierdził, że jest owal w tulejach i najlepiej kupić Ceramizer - tak myślę, że chyba nie miał pomysłu na to dlaczego tak się działo. Kupiłem i zastosowałem (jednocześnie 2 - zgodnie z instrukcją) - brak efektu. Zmieniłem olej na 5W50 licząc na to, że będzie lepiej, ale zużycie wzrasta - miesiąc temu było ok. 1 l. na 1000 km, a wczoraj musiałem dolać 900 ml. na 850 km. Nie wiem, czy warto inwestować w kolejny remont, czy też może wymienić cały silnik (są oferty na Allegro), a może zmienić olej na 10W40 i niech sobie pali. Proszę o radę w tym temacie. Pozdrawiam



Gdy będę miał wiedzę o wynikach przeglądu silnika - podzielę się wiedzą. Pozdrawiam