• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Mechanicy to oszuści, przymyślenia z punktu widzenia klienta

adlerkm

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
6.08.2011
Postów
1586
Punktów
179
Wiek
44
Miasto
Kowalewo Pomorskie
Jeżdżenie to Astrą musi go mocno psychę bić !!!Jak Cię @#$%^&@ na auto nie stać to se bilet na PKS kup !!!

Współczuję Twojemu mechanikowi
 

inodiag

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
16.12.2012
Postów
2387
Punktów
310
Miasto
Dąbrowa Biskupia
Proponuje temat usunąć a autora zbanować ... temat rośnie i każdy kto tu wchodzi widzi to ...
przecież to nas obraża , wszystkich przecież nie można mierzyć jedną miarą ...
Ten temat zaniża poziom forum
 

martinnitram

Początkujący
Dołączył
8.08.2013
Postów
6
Punktów
2
Wiek
42
To ja też z punktu klienta napiszę, tak żeby była równowaga :D Przy moim starym gracie jestem w stanie wszystko zrobić sobie sam, no albo prawie wszystko, ale zwykle kończy się na tym, że przy wymianie jednej części muszę rozebrać pół samochodu i później bawić się w puzzle. Szacun dla wszystkich mechaników, którzy potrafią to samo zrobić szybko i sprawnie! Ja poprzez moje zainteresowania i ciągoty do mechaniki ;) doskonale wiem, ile to wszystko pracy kosztuje, więc nie uważam, żeby mechanicy zdzierali kasę z klientów. A jeśli chodzi o nowe samochody, skomputeryzowane, to człowiek sam w garażowym zaciszu uja zrobi, pomoc mechanika jest niezbędna, no chyba, że nadal się chce jeździć starymi gratami, ale coś za coś ;) Korzystałem z pomocy kilku mechaników - choć obecny to mój dobry kumpel, wcześniej bywałem w wielu różnych warsztatach i tylko w jednym próbowali mnie naciągnąć, więc drogi Tomaszu nie generalizuj. I nie spinaj się tak, bo Ci żyłka pęknie :D
 

mintaka

SuperMechanior
Dołączył
29.10.2017
Postów
388
Punktów
43
Miasto
Wejherowo
Wolność Tomku w swoim domku , nikt ci nie broni uczyć się mechaniki i inwestowania w narzędzia żeby zobaczyć ile to kosztuje pieniędzy i ciężkiej pracy więc nie wrzucaj wszystkich do jednego wora i musisz wiedzieć o tym że auto to wygoda a za wygody się płaci nikt nie będzie się męczył i szarpał przy twoim aucie za 10 zł bo i tak byś stwierdził że za dużo. Praca mechanika nie jest pracą łatwa i nikt nie pracuje charytatywnie .


Proponuje eksperyment. Wez jedz do paru mechaników w swoim mieście ,ale takich którzy cię nie znają z drobną usterką.
Wtedy zobaczysz jacy są mechanicy- choc podejrzewam że wiesz jak to jest. Oczywiście nie twierdzę ,że niema uczciwych mechaników-są ,ale jest to wąska grupa ludzi . Fakt jest taki, że klient nie mający pojęcia o mechanice i do tego jeszcze nie dysponujący dużą kasą jest skazany na bycie oszukiwanym przez pseudo mechaników. Zaznaczam nie wszyscy to oszuści , ale większość tak.
 

mintaka

SuperMechanior
Dołączył
29.10.2017
Postów
388
Punktów
43
Miasto
Wejherowo
znerwiło mnie trochę to co tam przeczytalem i dlatego
odkopalem

znerwiło mnie trochę to co tam przeczytalem i dlatego
odkopalem[/QUOT
Myślę ,że inaczej by było z podejściem klienta do mechaników gdyby naprawa auta nie opierała się na metodzie prób i błędów kosztem klienta.
I tu trzeba rozgraniczyć na dwie sytuacje
np: auto nie zapala ,a mechanik mówi- Panie no ja mogę wymienić stacyjkę,rozrusznik , akumulator i pokrętło od kulewadła ,ale nie wiem czy to napewno jest to...
- druga sytuacja która stawia mechanika w zdecydowanie lepszym świetle to taka, że mechanik robi wszystko aby drogą diagnostyki i eliminacji znalezc usterkę w aucie. Wiadomo że nie zawsze to jest proste , ale jeśli mechanik chce poświęcić czas na czasami niełatwą diagnostykę to już jest jakis plus i szansa że zaoszczędzi klientowi wydatków na niepotrzebnych wymianach dobrych częsci. To się dla klienta liczy.
Wiem ,że zaraz posypie się fala krytyki , ale prawda jest taka że wymieniacze są i będą.
Jeszcze jedna sprawa o której chcę powiedzieć tyczy się tego że mechanicy żadko słuchają klientów i podchodzą stereotypowo do usterki np : przyjeżdża klient i mówi Panie cos mi nie odpala na ciepłym a mechanik słyszy tylko żę" nie odpala" i zabiera się za rozrusznik.
Klienci to też czasami ludzie inteligentni i warto ich do końca i z uwagą słuchać.
Na koniec chcę jeszcze powiedzieć że klient jak przyjeżdża do warsztatu to oczekuje skutecznej naprawy samochodu, podkreślam SKUTECZNEJ.
To znaczy że jak silnik nie chodzi równo na obrotach jałowych to nie może byc takiej sytuacji że mechanik wymienia krokowy , czyści przepustnicę i przepływomierz i kasuje klienta a objawy dalej są takie same. W takim wypadku robi sie kuku bo kasa wydana a auto niesprawne i wtedy klient ma prawo takiemu gościowi już nie ufać.
 
Ostatnia edycja:

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Proponuje eksperyment. Wez jedz do paru mechaników w swoim mieście ,ale takich którzy cię nie znają z drobną usterką.
Wtedy zobaczysz jacy są mechanicy- choc podejrzewam że wiesz jak to jest. Oczywiście nie twierdzę ,że niema uczciwych mechaników-są ,ale jest to wąska grupa ludzi . Fakt jest taki, że klient nie mający pojęcia o mechanice i do tego jeszcze nie dysponujący dużą kasą jest skazany na bycie oszukiwanym przez pseudo mechaników. Zaznaczam nie wszyscy to oszuści , ale większość tak.
Cholercia, nigdy nie myślałem, że mogę się zgodzić z takim stwierdzeniem klientów, aż do momentu znalezienia się po drugiej stronie barykady:D
Myślę, że po prostu w tym fachu jest za dużo ludzi przypadkowych bez podstawowej wiedzy choćby teoretycznej nie mówiąc o choćby tzw. ,,smykałce,,:meh:
 

mintaka

SuperMechanior
Dołączył
29.10.2017
Postów
388
Punktów
43
Miasto
Wejherowo
Klienci też nie sa aniołkami.
Panie a za wymianę łącznika stabilizatora to ile Pan chce?
35zł odpowiada mechanik.
Na to klient mówi- a jak Panu pomogę to da radę za dwie dychy?:banghead:
Byłem świadkiem takiej rozmowy.
Czekałem akurat na swoja kolej bo oponki chciałem zmienic.
Mechanik jak to usłyszał to odpowiedział- wiesz Pan co? Ja Panu zmienie a niech Pan się najpierw za mnie pomodli a potem niech poprosi Boga o rozum.

Klienci też nie sa aniołkami.
Panie a za wymianę łącznika stabilizatora to ile Pan chce?
35zł odpowiada mechanik.
Na to klient mówi- a jak Panu pomogę to da radę za dwie dychy?:banghead:
Byłem świadkiem takiej rozmowy.
Czekałem akurat na swoja kolej bo oponki chciałem zmienic.
Mechanik jak to usłyszał to odpowiedział- wiesz Pan co? Ja Panu zmienie a niech Pan się najpierw za mnie pomodli a potem niech poprosi Boga o rozum.
Mina tego klienta bezcenna:D
 

kamilston

Uczestnik
Dołączył
15.11.2017
Postów
31
Punktów
0
Miasto
Wrocław
Heh:) Jak ktoś nie pracuje w zawodzie albo nigdy nic nie naprawiał to niestety nie rozumie często jakie są koszta samego prowadzenia biznesu a co dopiero robocizny.
 
Do góry Bottom