1. W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Dowiedz się więcej.
  2. Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Rejestracja otworzy przed Tobą drogę do zupełnie nowego, dzikiego świata motoryzacji!
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusji.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

    Usuń ogłoszenie

Mechanik samochodowy Glasgow

Dyskusja w 'Dam pracę' rozpoczęta przez użytkownika Marcinglasgow, 18-03 15.

  1. Dziobak

    Dziobak Nowy

    Offline
    Dołączył:
    22-07 18
    Postów:
    29
    Docenione treści:
    1
    Nie kolego Angielski
     
  2. Mattizlotaraczka

    Mattizlotaraczka Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-09 18
    Postów:
    75
    Docenione treści:
    2
    tak sie dolacze bo znam temat.Mechanik w UK musi miec swoje narzedzia tzw. Hand tools. Dobre Hand tools to tysiace £££, ja sam mialem za cos. 10 tysia £££, a znalem goscia co wywalil ze £ 40 tysia,
    Teraz narzedzia trzeba dokupywac, czasem co Ci zwina angole w robocie.
    Czyli za to ze robisz swoimi narzedziami wartymi majatek, zaplaca Ci laskawie np. 10 £/ h BRUTTO czyli cos £ 8 netto biorac od klienta np. £ 60/h
    A mechanik tutaj bez narzedzi to nie mechanik, tylko popychadlo, tak Cie traktuja.
    I modl sie do Boga by nie robic w jakims zapyzialym warsztacie, gdzie sie wlamia i zajeb..ia Ci te Hand tools a wlasciciel b. czesto nie ma ubezpieczenia. No chyba ze robisz u Main Dealer, ale tam to inna bajka, masz wszystko na minuty wyliczone.
    Robilem tj. uzeralem sie w warsztatach w UK przez 3 lata, i odpuscilem.Narzedzia zostaly do moich aut, duze skrzynki sprzedalem i czesc narzedzi sie pozbywam. thank you
    ps. Jakbym mial wybierac bedac Polakiem to bym zostal w PL albo do innego kraju, nie do UK na mechanika.
     
  3. baton180

    baton180 Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    28-06 12
    Postów:
    961
    Docenione treści:
    143
    Miasto:
    Glasgow - Szkocja Tarnobrzeg-Mielec
    Snap on to przesada mac tools to samo
    Narzędzia dobre ale ceny z dupy strasznie
    Za łom 70cm długi zapłacić 400 zł trzeba
    Tyle ze grzechotki są warte ceny

    Kuszą ludzi tym ze dają na raty i koleś jest co tydzień pod warsztatem wiec wraxie urwanego torxa , złamanego śrubokręta albo przeskakujacej grzechotki zazwyczaj jest wymieniane albo naprawianie od reki
    Ale za pusty wózek 7 szuflad dać 8000 zł ?.....
     
  4. Mattizlotaraczka

    Mattizlotaraczka Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-09 18
    Postów:
    75
    Docenione treści:
    2
    wozki maja chore ceny, ale wozki to sie kupuje prywatnie od tych co odchodza z branzy.
    narzedzia przewaznie Snap-on, Mac tools albo Facom. Wieczysta gwarancja, ale chore ceny. Mozna taniej na ebayu trafic od ludzi co odchodza z branzy :), kiedys tylko kupowalem, teraz sam sprzedaje.
    Dobre narzedzia w tym power tools to szybciej sie robi i zmeczysz sie mniej.
    Co kraj to obyczaj, w UK po prostu kradna na potege.
    W Austrii, Szwajcarii, i pewnie w Niemczech przychodzisz jako mechanik i daja Co skrzynke z narzedziami
     
  5. Dziobak

    Dziobak Nowy

    Offline
    Dołączył:
    22-07 18
    Postów:
    29
    Docenione treści:
    1
    Cena za snap-ona fakt jest wysoka ale warta swojej ceny.Z Snapa biore tylko narzedzia ktore musza byc mocne .Tak jak imbusy torxy szczypce grzechotki i tym podobne .Reszta to zwykly Premier albo Halffords i tez nie jest zly bo ma wieczysta gwarancje
     
  6. Mattizlotaraczka

    Mattizlotaraczka Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-09 18
    Postów:
    75
    Docenione treści:
    2
    Tak, tylko ze pozniej Premiera czy Halfordsa nie sprzedasz za rosadne pieniadze, jak robisz np. upgrade i kupujesz lepsze. A Snap-on zawsze sprzedasz, oczywiscie zalezy ile wolasz, bo jak przeplaciles u Snap-on Mana to jestes ugotowany.
    Tu chodzi o co innego, tam gdzie robilem tylko ja na 6 innych mechanikow placilem od razu. Inni brali na kreche, i o to chodzi, wez na kredyt a potem go splacaj. tak sie kreci ten caly biznes. Ale Snap-on ma super serwis, bo Mac tools bo sa dupki, chyba ze wysylasz do serwisu Mac-s, czesto tak robilem. Tez mam troche Halfordsa, ale teraz zalegaja mi tylko miejsce w skrzynce, bo nie uzywam, a nie sprzedam za pare £££
     
  7. Marcinglasgow

    Marcinglasgow Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    10-02 15
    Postów:
    107
    Docenione treści:
    19

    Moj wozek kosztowal troche wiecej

    I tak potem odzyszkasz czesc jako zwot podadku. Snap on przyjezdza w poniedziaek jak cos zepsute to wymienia od reki. Wole pacic co tydzien bo to ma wplyw na Credid Score i limit credytu na narzedzia w snaponie. Teram mam limit 18 tys netto.
     
    Ostatnio edytowano: 13-09 18
  8. Mattizlotaraczka

    Mattizlotaraczka Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-09 18
    Postów:
    75
    Docenione treści:
    2
    chlopie co ty pierd...isz ? czym sie chwalisz ? ze mozesz wziac narzedzia na kredyt za £ 18 tysia ? i co z tego ? kup za gotowke za £ 18 tysia :). I dlatego ze placisz snap-on w kredycie oferujesz 8.50 za h mechanika, sprzataczka w Londynie ma wiecej niz oferujesz. wez sam se pracuj za 8.50
     
  9. baton180

    baton180 Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    28-06 12
    Postów:
    961
    Docenione treści:
    143
    Miasto:
    Glasgow - Szkocja Tarnobrzeg-Mielec
    A mój kosztował 300£ i tez nazedzia potrafi przechować a to ze niema jakiegoś malowidła na szufladach to jakoś przyje hehehe

    Ja Poprostu mowie ze w mojej ocenie nie ma sensu wydawać na snap on 15 razy tyle co na np. yato tylko za wieczystą gwarancję i możliwość kupowania na raty ......
    Jeśli używasz nazedzia z głową to będą długo ci służyły ( nie mowie o jakimś badziewie co się w palcach łamie )
    Jedyne co to grzechotki i torxy

    Ale za pusty wózek płacić tyle chajsu ?
    Wole dzieci zabrać na jakiś kemping co miesiąc za te raty co do snap-on by szły
    :)
     
  10. Mattizlotaraczka

    Mattizlotaraczka Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-09 18
    Postów:
    75
    Docenione treści:
    2

    wiesz wozek snap-on za rozsadna kase np. £ 1200 za dwie sekcje 40" to nie jest zly pomysl. Wozek kupujesz na wiele lat, jak chcesz zmienic na inny snap-on zawsze opchniesz. Ale rozumiem ze na wozku Ci nie zalezy.
    Yato to tanie Diy narzedzia, szkoda kasy. Jak juz chcesz cos tanszego z Polski to lepiej Jonnesway albo drozszy Kings Tony.
    Mam pare malych rzeczy Yato i wiecej bym nie kupil chyba zeby w weekend porobic przy swoim aucie.
     
  11. baton180

    baton180 Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    28-06 12
    Postów:
    961
    Docenione treści:
    143
    Miasto:
    Glasgow - Szkocja Tarnobrzeg-Mielec
    Ja mam kilka zestawów yato nasadki i płaskie juz od 8 lat i nic jeszcze nie urwał em nic nie pękło dalej mam zamiar używać ( nie mowie o torx i grzechotka ch )
    A kręcę śrubki w najbardziej zardzewiałym państwie Europy heheh
    Nie mowie ze yato jest super bo nie jest za to snap- on jest ładny i wytrzymały ale nie warty swojej ceny
    Przynajmniej się nie martwię ze się ktoś do szopy wałamie i wywiezie kupę kasy w skrzynce


    Ps. Narzędzi się nie sprzedaje ;)
     
  12. Mattizlotaraczka

    Mattizlotaraczka Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-09 18
    Postów:
    75
    Docenione treści:
    2
    Ja nie sprzedaje narzedzi, wszystkie mam bo robie swoje auta choc wyszedlem z zawodu. Sprzedaje tylko te ktore raczej na pewno nie bede uzywal. mam troche imperialnych kupionych bo myslalem ze bede robil stare angliki. Troche takich co wiem ze raczej nie uzyje, i co sie powtarzaja bo budowalem juz 2-gi zestaw by robic swoje auta w weekendy w domu. Ale reszte mam i trzymam do konca zycia, starczyloby na 1.5 mechanika.
    Co do wlamu, to sie zgadzam. Bylem u goscia w warsztacie, co go ze 3 razy obrabiali, nawet nie chcial bym przywozil swoje narzedzia.
    Ja tez mam plaskie + ratchet spanners yonnesway-a dobre sa, ale wole snap -on ( blue point ) sa dluzsze i nie boje sie ze cos urwe, bo wymienie za darmo.
    Yato to mam lapki do tapicerki, rzadko sie uzywa.
    Ze snap-on jest tak, kupujesz dobra grzechotke, raz, i potem jak cos to tylko wymieniasz mechanizm za darmo bo gwarancja.
    Zamiast yato juz bym wolal selay
     
  13. Dziobak

    Dziobak Nowy

    Offline
    Dołączył:
    22-07 18
    Postów:
    29
    Docenione treści:
    1
    Sprawa jest prosta jak tos ma chajc bo dobrze zarabia to go stac na dobre klucze.
    Juz nie raz sie przekonalem ze musisz zaplacic bo inaczej obrobisz srube
     
    Marcinglasgow lubi to.
  14. Mattizlotaraczka

    Mattizlotaraczka Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    6-09 18
    Postów:
    75
    Docenione treści:
    2
    nie zawsze trzeba placic ceny u snap-on Mana. Ja przez lata bylem nawet 2x dzienie na ebay-u. Mam kupe markowych od ludzi co odeszli z branzy z roznych powodow. Ale tez kupowalem nowe. Czesto do warsztatow przyjezdza oprocz Mac-tools inny gosciu z narzedziami, ma slabsze firmy ale mozna cos wybrac. Ma duzo taniego szajsu, ale porzadne ( w miare ) firmy rowniez np. Sealey - nie jestem fanem tej firmy ale czasem nie ma sensu przeplacac na super markowy sprzet. Mam np. nasadki torxy i imbusy Franklin, ponoc wieczysta gwarancja a cena jak Sealey, i robia robote. Poza tym jak masz power tools Mac tools to pasuja baterie dewalt o wiele taniej , to ta sama firma matka tylko rozne marki. Mac tools man ma tez dewalt tylko 2x drozej niz kupisz na necie :). Mozna dostac na sensowna cene w Niemczech np. SW Stahl - jakosc i cena jak Sealey

    obrobisz srube bo masz szajs narzedzia i masz problem, szef ci strzeli z glana i po kasie poleci
     
    Marcinglasgow lubi to.