• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Mercedes w203 błędy klap wirowych... ale nie ma klap (detonacja?)

Farseer

Bywalec
Dołączył
8.05.2024
Postów
68
Punktów
26
Wiek
32
Miasto
Pruszków
Witajcie!

Przyjechał do mnie ostatnio taki samochód do naprawy i muszę się was poradzić... Na razie nie miałem zbyt dużo czasu się nim zająć, ale to co znalazłem mnie trochę zadziwia.

Mercedes w203, C200K, benzyna.

Klient, po normalnej jezdzie (bez problemów) zgasił samochód. Po ponownym odpaleniu momentalnie strasznie coś zaczęło klepać, mówi, że od razu. Praca jakby na trzech cylindrach, głośny metaliczny stukot. Tak na prawdę, to silnik szarpie, ledwo pracuje.

Błędy jakie są to P2004 coś o klapach wirowych w kolektorze.... których na 90% nie ma, gdyż w zeszłym roku wymieniałem uszczelki kolektora i nie przypominam sobie, żeby były klapy, ani dosyć duży mechanizm i cięgna od klap.

Odpinając wtyczki od 1 i 4 cewki, praca cylindrów bez zmian, więc sprawdzam iskre, która jest na każdym cylindrze. Oscyloskop swoją drogą pokazał, że charakterystyka cewek 1 i 4 jest... trochę inna od tych na 2 i 3. Świece wyglądają tak samo na każdym cylindrze.

To sobie myślę, aha, kompresja. Co za przypadek, właśnie w dniu w którym przyjechał do mnie ten mercedes, w pracy robiłem głowice NA DOKŁADNIE TYM SAMYM SILNIKU. Koleś nie miał kompresji na 4 cylinrze i okazało się, że zawór wydechowy był wypalony.

Ale tutaj idealnie, 14b na każdym... Zrobię jeszcze oscyloskopem, ale wątpie, że to coś ukaże, bo wypadanie jest ciągłe.

Sęk w tym, że jest głośne metaliczne cykanie po stronie wylotowej... I tu moje pytanie do bardziej doświadczonych mechaników.

Czy może być wzorowa kompresja ale w jakiś sposób uszkodzony zawór, który powoduje wypadanie zapłonów i taki stukot? Wiem, że ciężko jest tak wróżyć przez internet, ale mam wrażenie, że dzwięk jest od strony głowicy a nie "od dołu". (sprawdzę na dniach czy tłoki mają luz, ale to nie brzmi jak taki stukot, bo tutaj jeszcze dochodzi fatalna praca silnika).

Jakim cudem komputer pokazuje błąd klap, których nie ma? Był jeden jeszcze nieaktywny błąd P201c, który, w zależności od źródła, oznacza problem z klapami na BANK 1. A P2004 klapy wirowe na BANK 2.

Łańcuch jest ustawiony dobrze na znakach i nie jest luźny.

IC Technika (może nie najlepszy program, ale zawsze coś) pokazuje, że błąd P2004 mogą być problemy z ciśnieniem barometrycznym, albo z wypalonym zaworem (P201C). I stąd moje pytanie, może ktoś miał podobny przypadek skoro są na to TSB?

Ale czy złe ciśnienie barometryczne zmieniłoby mieszankę do takiego stopnia, że mogłoby być spalanie stukowe? Nie spotkałem się z tym. Może gorsza praca silnika, ale nie głośny stukot i praca na dwóch/trzech cylindrach. Swoim skanerem nie mogę sie połączyć, na dniach dostanę inny i spojrzę w parametry.

Dzisiaj sprawdzę jeszcze masę innych rzeczy i dam znać co znajdę. Nie mogłem oscyloskopem się dostać do wtrysków, więc zdejmę obudowę filtra powietrza i zobaczę czy te na 1 i 4 działają. Ale nie ma żadnych błędów poza tym P2004.

Nie mam zwyczaju zadawać pytania na forum, ale odkąd test kompresji pokazał dobre ciśnienie to trochę się pogubiłem w diagnozie... szczególnie, że w pracy jednocześnie robię dokładnie taki sam silnik, gdzie diagnoza była prostsza a objawy podobne.

A więc tak. Wałek ssący całkowicie się przestawił... Niesamowite. Brak kodów korelacyjnych. Brak błędu czujnika walka (a w tym silnika czujnik jest właśnie na ssącym).

Brak błędów elektrozaworu.

Nie wiem jakim cudem.

Łańcuch po kilku dniach stania sztywny.

Jedyne co mi przychodzi do głowy to koło zmiennych faz. Klient wtedy sobie zażyczył taniochy.

Ale, powiedzcie mi, Panowie, czy to możliwe, żeby aż tak się przestawiło przez koło zmiennych faz??

A może to elektrozawór spowodował takie przesunięcie? Nie spotkałem się z tym.

Zdjęcia przedstawiają wydechowy i ssący. Fatalna jakość, wiem, ale widać przesunięcie.
 

Załączniki

  • IMG_20250704_215444_411.jpg
    IMG_20250704_215444_411.jpg
    2,6 MB · Wyświetleń: 24
  • IMG_20250704_215435_789.jpg
    IMG_20250704_215435_789.jpg
    3,7 MB · Wyświetleń: 24

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4912
Porady
5
Punktów
1544
A więc tak. Wałek ssący całkowicie się przestawił... Niesamowite. Brak kodów korelacyjnych. Brak błędu czujnika walka (a w tym silnika czujnik jest właśnie na ssącym).

fajnie, że doszedłeś co jest nie tak.
i byłoby super żeby zadziało. daj znać jak poszło
 

Farseer

Bywalec
Dołączył
8.05.2024
Postów
68
Punktów
26
Wiek
32
Miasto
Pruszków
fajnie, że doszedłeś co jest nie tak.
i byłoby super żeby zadziało. daj znać jak poszło
Dam znać, jak najbardziej. Teoria moja z tymi kołami brzmi rozsądną? Bo nie wiem jak inaczej mógł się wałek tak przestawić.

Dla spokoju wymienie koła i elektrozawory.

A więc tak... Zdjęcia mówią same za siebie. Czasami nie ma co kombinować.

Winowajcą okazało się chińskie koło zmiennych faz. Ma ledwo 20tys km przejechane.

Jak je zdjalem to palcem można było go przesuwać. Wydechowy jest sztywny.

Koniki popękane, ale nic innego nie ucierpiało.

Nie ma co, zamawiam, składam i dam znać.

A więc tak, po zlozeniu samochód ma moc, pracuje rowno, tylko zostało to stukanie po stronie zaworów wydechowych, po stronie ssącej wszystko ciche.

Nowe popychacze i dźwigienki zaworowe, zastanawiam się tylko czy jest to możliwe, że zawór mógł się w jakiś sposób uszkodzić?

Chyba trzeba będzie głowice ściągnąć i zobaczyć co się stało. Wtedy zobaczę czy tłoki mają jakiś nadmierny luz, ale brzmi to od strony kolektora wydechowego a nie od dołu silnika.

Słyszałem, że wycieki z uszczelki kolektora wydechowego mogą powodować podobny dźwięk, bardziej wyrazisty jak się wszystko nagrzeje. Sprawdzę to zanim głowice wyciągnę.

Może złe ustawienie strony ssącej wpłynęło na mieszankę/spalanie i uszkodziło to zawór?
 

Załączniki

  • IMG_20250707_162953_109.jpg
    IMG_20250707_162953_109.jpg
    2,4 MB · Wyświetleń: 17
  • IMG_20250707_163003_264.jpg
    IMG_20250707_163003_264.jpg
    2 MB · Wyświetleń: 18

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1414
Porady
1
Punktów
474
Miasto
Józefów
Skoro koniki popękane tzn że zawór dostał klapsa i poszło w najsłabszym miejscu czyli dźwigience,
ja bym jeszcze wjechał kamerą do środka i obejrzał tłoki i zawory, powinno być coś zanć
a jeszcze jak z ciśnieniem sprężania?
chodzi równo?
 

Farseer

Bywalec
Dołączył
8.05.2024
Postów
68
Punktów
26
Wiek
32
Miasto
Pruszków
Tak, chodzi równo, ma moc, zwykłym manometrem sprężanie na wszystkich tyle samo, oscyloskopem robiłem cegami i też nie ma żadnych odchyleń, ani chwilowych spadków kompresji.

Krzywyki wszystkie były bez uszczerbień, o dziwo. Dźwigienki rozpadły się tak jak na zdjęciach po wyjęciu walka, wcześniej trzymały się razem pomimo pęknięć i wszystkie części wyłowiłem z głowicy.

To będę musiał jakąś kamerę zdobyć i faktycznie do tłoków zajrzeć.

Tylko dziwne, że to po stronie wydechowej coś klekocze, a nie tam gdzie były zniszczenia czyli po ssącej.

Witam wszystkich, miałbym pyta ile odnośnie doboru uszczelki pod głowicą.

Występują dwie uszczelki o różnych grubościach 0.6 i 0.85.

Głowica na szlifie skanowano 0.12. nic poza wymiana kilku zaworów nie było robione.

Numer na starej uszczelce pokazuje i jedna i druga grubość... a2710160320

Doradzi ktoś jakąś grubość dobrać? Bo nie mam szczerze powiedziawszy pojęcia.

Witam wszystkich, miałbym pyta ile odnośnie doboru uszczelki pod głowicą.

Występują dwie uszczelki o różnych grubościach 0.6 i 0.85.

Głowica na szlifie skanowano 0.12. nic poza wymiana kilku zaworów nie było robione.

Numer na starej uszczelce pokazuje i jedna i druga grubość... a2710160320

Doradzi ktoś jakąś grubość dobrać? Bo nie mam szczerze powiedziawszy pojęcia.
Stara uszczelka to Ori 0.6mm, sądzę, że najbezpieczniej by było użyć grubszą. Co sądzicie?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Do góry Bottom