Witam.
Pacjent: E klasa w 211 2006r 3.0l v6 przebieg 270000
Mija już dobre pól roku odkąd zmagam się z tym silnikiem skończyły się pomysły a nerwy już dawno
Mianowicie;
auto podczas jazdy z stałym gazem głównie w okolicy 90km/h i 1800-2000 obr zaczyna nierówno pracować, słychać buczenie tak jakby zaniki zapłonu na którymś cylindrze lub na połowie cylindrów, obroty skaczą o jakieś 100-200 obr/min, podczas delikatnego przyśpieszania objaw się nasila, auto nierówno przyśpiesza itp.
Na star diagnozie żadnych błędów. Przy pełnym gazie żadnych problemów, ma moc, nic nie przerywa.
Samochód już zakupiłem w takim stanie dodatkowo z instalacją gazową:
Aktualnie zrobione:
-Wypięta elektrycznie instalacja gazowa
-Nowa wiązka elektryczna silnika
-Podmieniane były czujniki; czujnik położenia wału, czujniki położenia walków, elektromagnesy od wariatorów zmiennych faz rozrządu wszytko z innego silnika
- ustawiony rozrząd( jeden wariator od wałka zaworów wydechowych był przestawiony o 1 ząbek+ nienapięta zębatka niwelująca luz)
-sprawdzona kompresja, jest ok
-sprawdzony kolektor ssący
-wycięte katalizatory
-kamerą inspekcyjną sprawdzona zębatka wałka wyrównoważającego -jest ok
-podmieniony przepływomierz
-sprawdzenie szczelności dolotu
-zęby wariatorów zmiennych faz rozrządu -ok
-podmieniane cewki z innego silnika
-nowe świece
Czy ktoś spotkał się już z takim problemem?
Jedyne co przychodzi mi na myśl to
-uszkodzony ecu silnika (zna ktoś jakiegoś elektronika co dobrze sprawdzi czy wszystko z nim ok?)
-wyciągnięty łańcuch rozrządu (chodź cały rozrząd wygląda na zmieniany a wszystkie znaki są idealnie w punktach.
Ktoś ma jakieś pomysły co może być przyczyną, co można jeszcze sprawdzić?
Pacjent: E klasa w 211 2006r 3.0l v6 przebieg 270000
Mija już dobre pól roku odkąd zmagam się z tym silnikiem skończyły się pomysły a nerwy już dawno
Mianowicie;auto podczas jazdy z stałym gazem głównie w okolicy 90km/h i 1800-2000 obr zaczyna nierówno pracować, słychać buczenie tak jakby zaniki zapłonu na którymś cylindrze lub na połowie cylindrów, obroty skaczą o jakieś 100-200 obr/min, podczas delikatnego przyśpieszania objaw się nasila, auto nierówno przyśpiesza itp.
Na star diagnozie żadnych błędów. Przy pełnym gazie żadnych problemów, ma moc, nic nie przerywa.
Samochód już zakupiłem w takim stanie dodatkowo z instalacją gazową:
Aktualnie zrobione:
-Wypięta elektrycznie instalacja gazowa
-Nowa wiązka elektryczna silnika
-Podmieniane były czujniki; czujnik położenia wału, czujniki położenia walków, elektromagnesy od wariatorów zmiennych faz rozrządu wszytko z innego silnika
- ustawiony rozrząd( jeden wariator od wałka zaworów wydechowych był przestawiony o 1 ząbek+ nienapięta zębatka niwelująca luz)
-sprawdzona kompresja, jest ok
-sprawdzony kolektor ssący
-wycięte katalizatory
-kamerą inspekcyjną sprawdzona zębatka wałka wyrównoważającego -jest ok
-podmieniony przepływomierz
-sprawdzenie szczelności dolotu
-zęby wariatorów zmiennych faz rozrządu -ok
-podmieniane cewki z innego silnika
-nowe świece
Czy ktoś spotkał się już z takim problemem?
Jedyne co przychodzi mi na myśl to
-uszkodzony ecu silnika (zna ktoś jakiegoś elektronika co dobrze sprawdzi czy wszystko z nim ok?)
-wyciągnięty łańcuch rozrządu (chodź cały rozrząd wygląda na zmieniany a wszystkie znaki są idealnie w punktach.
Ktoś ma jakieś pomysły co może być przyczyną, co można jeszcze sprawdzić?
