Witam, autko to meriva 1.7 2004r.
Zaczne od poczatku.
Ogladalem autko, odpalalo bez żadnego problemu. Ze było uszkodzone blacharsko to zlecilem żeby go dostarczyli pod dom laweta.
Gdy przyjechali okazało się ze auto nie odpala. Jedyna informacja od kierowcy ze brakło im paliwa i nara. Ok
Okazało się także ze rozrusznik spalony, pewnie krecili i zdechł. Wymienilem rozrusznik, zalalem ropy, popuscilem węże od wstryskow żeby odpowietrzyc układ. Odpowietrzony a auto nie odpala. Nie chce nawet zajaknac. Na plaka odpali ale gdy przestaje psikac to gasnie. Jaka może być ew przyczyna?
Pod kompa dopiero podepne bo moja podjebka Delphi nie chce się połączyć z silnikiem.
Zaczne od poczatku.
Ogladalem autko, odpalalo bez żadnego problemu. Ze było uszkodzone blacharsko to zlecilem żeby go dostarczyli pod dom laweta.
Gdy przyjechali okazało się ze auto nie odpala. Jedyna informacja od kierowcy ze brakło im paliwa i nara. Ok
Okazało się także ze rozrusznik spalony, pewnie krecili i zdechł. Wymienilem rozrusznik, zalalem ropy, popuscilem węże od wstryskow żeby odpowietrzyc układ. Odpowietrzony a auto nie odpala. Nie chce nawet zajaknac. Na plaka odpali ale gdy przestaje psikac to gasnie. Jaka może być ew przyczyna?
Pod kompa dopiero podepne bo moja podjebka Delphi nie chce się połączyć z silnikiem.