Miałem kiedyś na warsztacie. Stanęła vacuum pompa, przytrzymala wałek tak, ze dojeb.lo srube od vanosa tak, ze naprawdę ciężko było odkręcić.Wydech przestawił sie o około 45* po czym pękł napęd vacuum pompy na walku. Po rozbebeszeniu gory zmierzyłem wysokości zaworów (wszystko równy wymiar), dźwigienki sprawdzone. Klient nie zgadzał sie na ściągnięcie głowicy co zwykle robię po przewalonym rozrządzie. Vanos na wydechu zlom, inny walek i vacuum (używane- klient dowoził, pewnie najtańsze). Po złożeniu chodziło wszystko, ale na moje dziwnie klekotał i nie ta kultura pracy. Ciśnień nie mierzyłem bo klient bardzo szybko chciał go sprzedać i nie robić kosztów. Nigdy juz nie wziąłem od frajera samochodu do zrobienia.
