• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Nabijanie klimatyzacji samemu ?

jack_voyager

Uczestnik
Dołączył
6.05.2014
Postów
41
Punktów
4
Miasto
UK
Witam.
Miałem nic już ie pisać w tym temacie ,bo niektórzy nerwowo reagują ...

A wiec nabiłem sobie klimę w swoim aucie mieszanką w proporcjach R290 50% ,R600a 30% , do układu oryginalnie wchodzi 1,15 kg R134 , mieszanki tylko 330 g ,nic w układzie nie potrzeba robić ,wymieniać oleju czy czegoś innego. Klima chodzi i chłodzi ,ciśnienia w układzie niższe ,do 10 barów na wysokim , co za tym idzie ,teoretycznie powinno to mieć wpływ na żywotność kompresora. Czyli same plusy .
Ale i są minusy ... jak wiadomo kompresor tłoczy czynnik w stanie gazowym do skraplacza ,gdzie czynnik ma przejść w stan ciekły i potem z powrotem do parownika (chodniczka w kabinie) .
Czynnik trafiając do skraplacza jest gorący i należy go odchłodzić w skraplaczu (chłodnica z przodu ) aby zmienił swój stan na płynny , i niestety oryginalny wentylator ( u mnie jest jeden duży ) nie był wstanie w czasie w którym uruchamia go ECU wychłodzić czynnika ( wystarczy porównać temperatury manualnie ,dotykając rurki klimatyzacji podłączone do parownika ), górna grubsza wlotowa , cieńsza niższa wylotowa , wylotowa powinna być znacznie chłodniejsza od wlotowej , u mnie niestety była znikoma różnica , więc czynnik w stanie gazowym trafiał do kompresora i tak był wtłaczany do parownika .. w wyniku tego ciśnienie w układzie rosło nadmiernie nawet do 20 bar.
Musiałem dołożyć sobie z przodu dwa małe wentylatory na skraplaczu , podłączyłem je tak że, jak kompresor klimy rusza to włączają się wentylatory , i klima działa bez problemów ,teraz wyraźna wyczuwalna różnica temperatur po miedzy wlotem i wylotem ze skraplacza , i akurat u mnie , dołożenie wentylatorów okazało się to dodatkowym plusem ,bo skraplacz w moim aucie jest zintegrowany od razu z chłodnicą oleju dla skrzyni begów, w swojej górnej części , i dodatkowe wentylatory przy okazji schładzają jej olej ...

Oba użyte gazy to gazy organiczne ,więc nie tworzą żadnych dziur ozonowych ... ani innych ..
Stosowane w chłodnictwie ,obecnie w waszych lodówkach w domu .
Wiec niech niektórzy uważają z otwartym ogniem ...

A tu : https://hychill.com.au/products/minus-30 na tym się wzorowałem .

Pozdrawiam .
 

next22

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2012
Postów
137
Punktów
39
Wiek
54
Oczywiście można i r600a w swoim aucie mogę sobie przerabiać napełnić czym mi pasuje.
Ale auto klienta ma być według serwisów ki zrobione. Bo puźniej co by się nie stało to będzie twoja wina.
 

soloriens

SuperMechanior
Dołączył
12.12.2013
Postów
451
Punktów
74
Chwalisz się , czy żalisz? Patrząc na to co użyłeś to wiem że będziesz miał problem z kompresorem bo czegoś nie zrobiłeś ,nie powiem co, ale się dowiesz jak stanie kompresor i to napiszesz tutaj ,wówczas to napiszę co źle zrobiłeś . Rzeźbiarz jesteś w mojej ocenie ,dorzucanie wentylatorów itd. :p:p:cool:,zamiast normalnie zrobić serwis bez dodatkowych kosztów .
 

kotoy

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2013
Postów
501
Punktów
175
Wiek
40
Miasto
Jabłonna Lacka
I najgorsze że jak już jeb. ie to trafi do jakiegoś warsztatu, oczywiście będzie tekst że "samo przestało działać" ktoś zassie gówno do maszyny, a potem teksty że "kombajnem" hu.owo klimę robić.
 

jack_voyager

Uczestnik
Dołączył
6.05.2014
Postów
41
Punktów
4
Miasto
UK
I najgorsze że jak już jeb. ie to trafi do jakiegoś warsztatu, oczywiście będzie tekst że "samo przestało działać" ktoś zassie gówno do maszyny, a potem teksty że "kombajnem" hu.owo klimę robić.

Jeszcze gwoli wyjaśnienia :

Ne musice się obawiać , na pewno do żadnego z waszych warsztatów nie trafię , ani do żadnego innego , a na klimę to już na pewno.

I jeszcze taka moja uwaga , jak czytałem te wasze posty .... nikt z was nie wykazał się w temacie jakąkolwiek merytoryczną pomocą .... :(
Za wyjątkiem dwóch kolegów , z którymi musiałem kontaktować się , ale już po za tym forum ... bo tu nie chcieli.:(

A o moje koszty , ewentualnych awarii i tym podobnych , które mi tu przepowiadacie , nie musicie się martwić ...

Pozdrawiam.
 
Do góry Bottom