jamiro
Uczestnik
Witam.
Od baaardzo dawna zmagam się z nierówną pracą silnika zaraz po odpaleniu i jego kopceniu po odpaleniu. W zeszłym tygodniu wymieniałem uszczelki pod klawiaturą i wtryskami i mechanik powiedział, że było bardzo dużo nagaru (sadzy) w pierwszym cylindrze. Prześwit był bardzo niewielki, a resztę cylindrów było OK. Powiedział, że prawdopodobnie problem leży po stronie wtrysku który może lać do środka i przez to nadmiar podanego paliwa nie zostaje do końca spalona co właśnie skutkuje odkładaniem się sadzy. Czy ma rację? Czy właśnie przez ten jeden wtrysk może być tak, że rano pali jak na 3 gary, puszcza biały dymek a potem telepie silnikiem? Zaznaczę, że po paru minutach podczas nabierania temp. wszystko wraca do normy.
Wspomnę jeszcze, że przed oddaniem do serwisu było mokro pod 2 wtryskiem, a teraz mam szlam pod 1, 2 i 3 wtryskiem. Czy wymiana podkładek miedzianych na grubsze (naprawcze 2,4 mm) rozwiąże problem? Czy też zastosowanie grubszych podniesie lekko wtrysk, a tym samym zmieni się kąt wtrysku?
Od baaardzo dawna zmagam się z nierówną pracą silnika zaraz po odpaleniu i jego kopceniu po odpaleniu. W zeszłym tygodniu wymieniałem uszczelki pod klawiaturą i wtryskami i mechanik powiedział, że było bardzo dużo nagaru (sadzy) w pierwszym cylindrze. Prześwit był bardzo niewielki, a resztę cylindrów było OK. Powiedział, że prawdopodobnie problem leży po stronie wtrysku który może lać do środka i przez to nadmiar podanego paliwa nie zostaje do końca spalona co właśnie skutkuje odkładaniem się sadzy. Czy ma rację? Czy właśnie przez ten jeden wtrysk może być tak, że rano pali jak na 3 gary, puszcza biały dymek a potem telepie silnikiem? Zaznaczę, że po paru minutach podczas nabierania temp. wszystko wraca do normy.
Wspomnę jeszcze, że przed oddaniem do serwisu było mokro pod 2 wtryskiem, a teraz mam szlam pod 1, 2 i 3 wtryskiem. Czy wymiana podkładek miedzianych na grubsze (naprawcze 2,4 mm) rozwiąże problem? Czy też zastosowanie grubszych podniesie lekko wtrysk, a tym samym zmieni się kąt wtrysku?