Panowie pomocy, mam temat, który spędza mi sen z powiek. Sprawa wygląda następująco. Skoda superb II, 1. 8 TSI CDAA 2009. Auto kupione ze zdjętą głowicą, przyczyną był wypalony jeden zawór na 3 cylindrze oraz stopione tłoki na 2 oraz 4 cylindrze. Silnik po kompletnej odbudowie. Wstawione 2 nowe tuleje, 4 nowe tłoki z pierścieniami, 16 nowych zaworów, nowe gniazdo, nowe uszczelniacze zaworowe, nowe świece, 4 nowe wtryskiwacze benzynowe, nieużywane. Auto odpala ładnie, jeździ poprawnie, ma pełną moc, nie ubywa oleju i zdawałoby się, że wszystko jest ok, ale... Po nocy gdy silnik jest zimny auto odpala od strzała ale schodząc ze ssania zaczyna trząść silnikiem. Wygląda to na wypadanie zapłonu, ale sterownik nie rejestruje żadnych błędów. Auto kuleje 2- 3 min po czym stopniowo stabilizuje się. Podczas drgań i tego rzekomego wypadania zapłonu nie ma żadnego problemu z jazdą, żadnego szarpania ani zaniku mocy. Problem występuje zawsze gdy auto jest zimne, nigdy po nagrzaniu. Wymieniona odma na oryginał jednak bez zmian. Na 2 cylindrze mokra świeca, jakby zaolejona. Pomiar kompresji 12, 13, 12, 12. Wygląda na to że 2 cylinder jest doszczelniany olejem. Ale czy nawet gdyby olej dostawał się do komory spalania po trzonku zaworu, czy to by powodowało wypadanie zapłonu? Wg mnie musiałaby to być bardzo duża ilość oleju, którego nie ubyło nic z miarki po 400km. Podmieniane nowe cewki, podmieniane używane wtryskiwacze ze sprawnego auta. Poratujcie radą panowie...