Bartas1812
SuperMechanior
- Dołączył
- 22.10.2015
- Postów
- 195
- Punktów
- 2
Witam jak wiecie mam już kilka wątków na tym forum. Od miesiąca jestem posiadaczem octawi 2001 rok kombi, kupiłem od handlarza prosto z niemiec miało być tak pięknie wszystko cacy.
silnik 1.6 75kw benzyna
Kto śledził moje wątki wie ,że już kilka problemow opisałem. Został mi jeden najważniejszy i najgorszy zarazem. Przechodząc do rzeczy..
Tydzień jak kupiłem auto jeździło normalnie po tygodniu stało mi się dwa razy że jadąc sobie droga z pracy auto nagle straciło moc silnik chodził bieg był włączony a na pedał gazu samochód nie reagował samochód powoli zwalniał i zapaliła sie kontrolka akumulator, zatrzymałem się byłem w szoku ,że się zepsuł i nie dojadę do domu po czym zgasiłem silnik i odpaliłem na nowo i pojechałem do domu. Byłem już u kilku mechaników i elektryków( pod komputer nie pokazuje żadnych błędów) każdy mówił że jest wszystko ok auto pali na dotyk okablowanie w porządku, silnik i wszystko ok. Powiedziałem sobie to tak musi byc to był jednorazowy wypadek.
Jeździłem autem do pracy aż do dziś przez trzy tygodnie nic nie wskazywało że coś jest nie tak, aż tu dziś żona zabrała auto i pojechała do sąsiedniego miasta na zakupy. wróciwszy mówi ze jechała spokojnie 80 na 5 biegu i nagle zapaliła się kontrolka akumulatora auto straciło moc i zaczeło zwalniać pomimo ,że silnik chodził bieg był włączony i światła świeciły normalnie, tak jakby odcieło pedał gazu ,że samochód nie ciągnoł gdy dusiła gaz mówiła mi że normalnie się zatrzymala zgasiła auto odpaliła na nowo i wróciła do domu normalnie jakby nigdy nic
Proszę pomóżcie mi zdiagnozować ten problem, wydaliśmy na to auto wszystkie oszczędności i potrzebujemy sprawny samochód na który można polegać błagam! Żona boi sie sama gdziekolwiek pojechać samochodem a ja o dłuższej trasie mogę zapomnieć bo sie boje że auto stanie i bedzie koniec
silnik 1.6 75kw benzyna
Kto śledził moje wątki wie ,że już kilka problemow opisałem. Został mi jeden najważniejszy i najgorszy zarazem. Przechodząc do rzeczy..
Tydzień jak kupiłem auto jeździło normalnie po tygodniu stało mi się dwa razy że jadąc sobie droga z pracy auto nagle straciło moc silnik chodził bieg był włączony a na pedał gazu samochód nie reagował samochód powoli zwalniał i zapaliła sie kontrolka akumulator, zatrzymałem się byłem w szoku ,że się zepsuł i nie dojadę do domu po czym zgasiłem silnik i odpaliłem na nowo i pojechałem do domu. Byłem już u kilku mechaników i elektryków( pod komputer nie pokazuje żadnych błędów) każdy mówił że jest wszystko ok auto pali na dotyk okablowanie w porządku, silnik i wszystko ok. Powiedziałem sobie to tak musi byc to był jednorazowy wypadek.
Jeździłem autem do pracy aż do dziś przez trzy tygodnie nic nie wskazywało że coś jest nie tak, aż tu dziś żona zabrała auto i pojechała do sąsiedniego miasta na zakupy. wróciwszy mówi ze jechała spokojnie 80 na 5 biegu i nagle zapaliła się kontrolka akumulatora auto straciło moc i zaczeło zwalniać pomimo ,że silnik chodził bieg był włączony i światła świeciły normalnie, tak jakby odcieło pedał gazu ,że samochód nie ciągnoł gdy dusiła gaz mówiła mi że normalnie się zatrzymala zgasiła auto odpaliła na nowo i wróciła do domu normalnie jakby nigdy nic
Proszę pomóżcie mi zdiagnozować ten problem, wydaliśmy na to auto wszystkie oszczędności i potrzebujemy sprawny samochód na który można polegać błagam! Żona boi sie sama gdziekolwiek pojechać samochodem a ja o dłuższej trasie mogę zapomnieć bo sie boje że auto stanie i bedzie koniec
ja mialem taki przypadek nowe aku ok wszystko gra ale za dwa tyg nie odpala auto...co jest???to przekaznik...w salonie alternator powidzieli....kupa kasy za alternator bo jest nie dobry ....a co sie okazalo po 100