Mam teraz nie lada dylemat. Okazał się, że górny łańcuch był źle założony o jeden ząbek. Tak wygląda po ustawieniu wału w górnym martwym punkcie (zdjęcie 1). Napinacz zdjęcie 2 isprawdziłem on nie chowa się całkiem, bo wewnątrz jest sztyft. Od tego co na zdjęcia cofa się ok 5mm. Co ciekawe koło pompy ustawia się dokładnie naprzeciw otworu kontrolnego i da się włożyć sztyft 6mm. Jak by łańcuch był mocno rozściągnięty, to raczej otwory by się wtedy nie zgadzały. Wygłąda jak by rozrząd był wymieniany, ale źle złożona góra. Są też ślady czerwonego silikonu na uszczelce.
Teraz pytanie, czy takie ustawienie wałków rozrządu może powodować dymienie i długi rozruch? Zdejmować i rozbierać pompę, czy dać sobie spokój?
Teraz pytanie, czy takie ustawienie wałków rozrządu może powodować dymienie i długi rozruch? Zdejmować i rozbierać pompę, czy dać sobie spokój?