Witam serdecznie, jestem posiadaczem opla astry f 1.6 8V, przejechane ponad 360 000km. Od ponad roku walczyłem z problemem wysokich obrotów na biegu jałowym. Na zimnym silniku obroty rozkręcały się po odpaleniu do 2k po dodaniu gazu silnik rozpędzał się nawet do 3.5k co na światłach było mocno irytujące, po przejechaniu ok 4km zapalała się lampka kontrolna silnika i auto przez chwilę udawało kangura, po tym obroty spadały na 1.5k.
Kolejno wymieniłem uszczelkę pod korpusem (
nr 22 ) - bez zmian
silniczek krokowy zamiennik (
nr 19 )- o tu się działo ... wzrosły +1k ( z tytułu że silnik mocno fatygowany i przy takich obrotach kładzie zasłonę dymną założyłem stary silniczek, po konsultacjach z mechanikami wymieniłem silniczek krokowy na oryginalny - bez zmian, przeczyściłem EGR z nalotów - bez zmian. Dopiero w sklepie motoryzacyjnym "Kruk" Sprzedawca namówił mnie na wymianę czujnika położenia przepustnicy (
nr 17 )...
POMOGŁO
Ps.
Problemu doszukiwano się już w przewodach podciśnienia, komputerze, elektryce, świece, przewody do świec i generalnie słyszałem komentarze że pora zmienić silnik a najlepiej auto, a pomogła wymiana części za 60zł

)))