W to sprawdzanie wtryskow osobiście średnio wierzę, były 3 samochody z podejrzeniem ostatecznym na wtryski, jada do sprawdzenia, diagnoza, mają chodzić, panie nie takie się widziało i chodzą, OK-wierzę fachowcom i ich urządzeniom.
Walka z gruzami ćd. końca nie widać, dniowki uciekają i napewno nie będzie z tego kasy, (wiecie dobrze jak jest) po kilku dniach wtryski wyciągam od nowa i jadę już sam tam gdzie trzeba bo cierpliwość się konczy, diagnoza z dokładną weryfikacja raportów wtryski śmierć, wkładam inne lub robię i żegnam się z gruzem nareszcie.Mam 5 zakładów pod ręką od aparatury ale tylko 1 stawia diagnozę i naprawia jak się należy.