Witam, problem jest następujący: po odpaleniu silnik ułamek sekundy chodzi ok po czym zaczyna nierówno pracować zarówno na benzynie jak i na gazie. Im silnik cieplejszy tym sytuacja nieco się poprawia. Od czasu do czasu komputer sygnalizuje błędy P0300 i P0304. Sonda diagnostyczna sygnalizuje na biegu jałowym mieszankę za bogatą, napięcie w granicach 0,8 V. Wykręciłem świece i czwarta ewidentnie mokra, tłok to samo. Iskra na czwartym cylindrze jak i na wszystkich pozostałych obecna.
Co zostało sprawdzone:
- Iskra jest na wszystkich cylindrach, wymieniona dodatkowo cewka zapłonowa bo stara popękana, podejrzewałem przebicia.
-Świece nowe, takie jakie mają być.
- Kompresja na cylindrach: 15,5, 15,5, 15,5, 16.
- Nie żre oleju.
- Uszczelka pod głowicą ok, wykonany test, przewody nie puchną, nie dymi.
- Korekta długoterminowa paliwa siedzi na 0,0 natomiast krótkoterminowa spada do -25 po czym szybuje do zera i tak w kółko.
- Te same objawy zarówno na gazie jak i na benzynie.
- W czasie jazdy auto zbiera się ładnie, nie widać znacznego problemu z przyspieszaniem.
- Rozrząd sprawdzany był 2000 km temu, łańcuch nierozciągnięty, napinacz ok. Chciałem wymienić ale klient dał czerwone światło.
Robiłem w tym aucie jakieś 2000 km temu uszczelkę pod głowicą, pierścienie tłokowe i panewki. Dodatkowo głowica poddana kompletnemu remontowi. Przed robotą nierówna praca na wszystkich cylindrach na zimnym silniku, masło w zbiorniczku wyrównawczym. Po naprawie nie było jakichkolwiek zastrzeżeń w pracy silnika. Jest szansa, że coś zmaściłem podczas remontu i jak tak to gdzie szukać?
Czy jest opcja, że za zaistniałą sytuację odpowiedzialny jest czujnik położenia wałka rozrządu lub wału korbowego? Czy któreś z nich może rozjeżdżać czas wtrysku z iskrą, przez co dzieją się takie jaja?
Co zostało sprawdzone:
- Iskra jest na wszystkich cylindrach, wymieniona dodatkowo cewka zapłonowa bo stara popękana, podejrzewałem przebicia.
-Świece nowe, takie jakie mają być.
- Kompresja na cylindrach: 15,5, 15,5, 15,5, 16.
- Nie żre oleju.
- Uszczelka pod głowicą ok, wykonany test, przewody nie puchną, nie dymi.
- Korekta długoterminowa paliwa siedzi na 0,0 natomiast krótkoterminowa spada do -25 po czym szybuje do zera i tak w kółko.
- Te same objawy zarówno na gazie jak i na benzynie.
- W czasie jazdy auto zbiera się ładnie, nie widać znacznego problemu z przyspieszaniem.
- Rozrząd sprawdzany był 2000 km temu, łańcuch nierozciągnięty, napinacz ok. Chciałem wymienić ale klient dał czerwone światło.
Robiłem w tym aucie jakieś 2000 km temu uszczelkę pod głowicą, pierścienie tłokowe i panewki. Dodatkowo głowica poddana kompletnemu remontowi. Przed robotą nierówna praca na wszystkich cylindrach na zimnym silniku, masło w zbiorniczku wyrównawczym. Po naprawie nie było jakichkolwiek zastrzeżeń w pracy silnika. Jest szansa, że coś zmaściłem podczas remontu i jak tak to gdzie szukać?
Czy jest opcja, że za zaistniałą sytuację odpowiedzialny jest czujnik położenia wałka rozrządu lub wału korbowego? Czy któreś z nich może rozjeżdżać czas wtrysku z iskrą, przez co dzieją się takie jaja?