Cześć, na wstępie ręce opadają... 5 elektromechaników w pobliżu rozłożyło ręce, a więc opiszę problem jak najlepiej potrafię (przygotujcie się na długą litanie)
Zaczęło się tak :
Pewnego dnia zgasiłem silnik i już nie odpalił diagnoza: brak ciśnienia paliwa (zawór ciśnienia) wymieniony. Po dwóch dniach stanęła pompa paliwa w zbiorniku no cóż zdarza się wymieniona. Auto pojedzilo dwa tygodnie znowu nie odpala, następna pompa RIP, okazało się że na filtrze jak i w baku pływa jakieś dziadostwo... Pompa nowa bak wyczyszczony filtry nowe i uwaga auto przejeździło 2 miesiące po czym pompa RIP, więc trzecia pompa założona i tu zaczynają się cuda podczas jazdy auto zagslo (pierwsza myśl znowu pompa) wyciągam kluczyk wysiadam z auta az tu nagle ku mojemu zdziwieniu zaczyna kręcić sam z siebie bez kluczyka, niestety brak narzędzi w trasie i tak sobie kręcił i przerwał przez godzinę aż akus padł, przy okazji upalil się rozrusznik, alternator, akumulator, trzecia pompa ... A najgorsze moduł usm/bsm przepalone dwie ścieżki. Wizyta u elektromechanika całą wiązka przejrzana w poszukiwaniu przebicia plusa na masę i nic wrzucony nowy usm/bsm całą wiązka przejrzana przez 4 mechaników gdyż każdy rozkładał ręce i kazał szukać kogoś mądrzejszego (za każdym razem po 2-3 dniach auto obrażało się na palenie). W obecnej chwili szuka w nim problemu człowiek który przepracował pół życia w serwisie Reno (lokalny specjalista od renówek) i również zaczyna rozkładać ręce auto gaśnie w losowych momentach (najczęściej na wolnych obrotach) (nie podaje paliwa) po paru godzinach (nie zawsze) wsiadasz i odpali bez problemu tak jakby pompa w baku się zawieszała zawieszała, obecny mechanik wyprowadził na przekaźniku bezpośrednio masę żeby włączyć pompę po czym auto odpala normalnie. Może ktoś miał podobny problem ? Może ktoś ma jakiś pomysł co przejrzeć ? Komputer żadnych usterek/błędów nie pokazuje w momencie gdy nie odpala patrząc na cisnienie paliwa stoi w miejscu....
Movano B
2.3 120km
2016r 240kkm
Zaczęło się tak :
Pewnego dnia zgasiłem silnik i już nie odpalił diagnoza: brak ciśnienia paliwa (zawór ciśnienia) wymieniony. Po dwóch dniach stanęła pompa paliwa w zbiorniku no cóż zdarza się wymieniona. Auto pojedzilo dwa tygodnie znowu nie odpala, następna pompa RIP, okazało się że na filtrze jak i w baku pływa jakieś dziadostwo... Pompa nowa bak wyczyszczony filtry nowe i uwaga auto przejeździło 2 miesiące po czym pompa RIP, więc trzecia pompa założona i tu zaczynają się cuda podczas jazdy auto zagslo (pierwsza myśl znowu pompa) wyciągam kluczyk wysiadam z auta az tu nagle ku mojemu zdziwieniu zaczyna kręcić sam z siebie bez kluczyka, niestety brak narzędzi w trasie i tak sobie kręcił i przerwał przez godzinę aż akus padł, przy okazji upalil się rozrusznik, alternator, akumulator, trzecia pompa ... A najgorsze moduł usm/bsm przepalone dwie ścieżki. Wizyta u elektromechanika całą wiązka przejrzana w poszukiwaniu przebicia plusa na masę i nic wrzucony nowy usm/bsm całą wiązka przejrzana przez 4 mechaników gdyż każdy rozkładał ręce i kazał szukać kogoś mądrzejszego (za każdym razem po 2-3 dniach auto obrażało się na palenie). W obecnej chwili szuka w nim problemu człowiek który przepracował pół życia w serwisie Reno (lokalny specjalista od renówek) i również zaczyna rozkładać ręce auto gaśnie w losowych momentach (najczęściej na wolnych obrotach) (nie podaje paliwa) po paru godzinach (nie zawsze) wsiadasz i odpali bez problemu tak jakby pompa w baku się zawieszała zawieszała, obecny mechanik wyprowadził na przekaźniku bezpośrednio masę żeby włączyć pompę po czym auto odpala normalnie. Może ktoś miał podobny problem ? Może ktoś ma jakiś pomysł co przejrzeć ? Komputer żadnych usterek/błędów nie pokazuje w momencie gdy nie odpala patrząc na cisnienie paliwa stoi w miejscu....
Movano B
2.3 120km
2016r 240kkm