Miałem to samo w kilku sztukach 8v / 16v ,
info vw/audi podaje dla Np. BKD , który jest 16v
"Wskazówka
Podczas dokręcania nakrętki mocującej, wskazówka wykręca się maks. 5mm w prawo z wycięcia w płycie podstawowej. Nie należy korygować tego położenia z powodu dopasowywania się paska zębatego podczas pracy."
_________________
Dla 8 zaworowego 2.0 i 1.9 takiego info nie znalazłem... , chociaż jest ten sam napinacz, więc można przyjąć, ze po jakimś czasie powinno być ok i ta zasada z góry również obowiązuje.
Jedna bardzo ważna sprawa, jak jeszcze gwint szpilki napinacza w głowicy jest ok, to wystarczy samą szpilkę dokręcić 15 NM i powinien być z nią spokój. Szpilki strzelały dlatego, że nie były wkręcone do oporu i nie opierały się o dno otworu w głowicy.
Odnośnie reklamacji:
Nie chcę być złośliwy, ale jeżeli reklamacja napisana była w takim samym lakonicznym tonie jak post, to nie dziwi mnie, ze została odrzucona z miejsca.
Jeżeli zostałby dołączony do reklamacji :
- AKTUALNY certyfikat kalibracji klucza dynamometrycznego, o dziwo to jest pierwsze na czym można odpaść ...
- opis procedury wymiany paska rozrządu od producenta, plus opis, że zostało wszystko wymienione jeżeli chodzi o peryferia paska jak szpilki itp.
- Jakaś tam informacja + zdjęcie , ze pasek był poprawnie napięty, i zbyt mocne napięcie paska nie wchodziło w grę.
- kilka zdjęć dodatkowych dla picu.
- Najważniejsze chyba, opisać jakoś sensownie względnie technicznym językiem usterkę, a nie"
"hur dur gówno sprzedajecie, pompa cieknie bo widać płyn chłodniczy, gówno blabla dawać kase"
Napisanie czegoś w stylu - Uszkodzenie pompy wody objawia się utratą płynu chłodniczego z otworu kontrolnego w ilościach znacznych, znacząco przekracza to normę skraplania przy tzw. "starcie uszczelniacza" .- i wtedy już wiedzą, że ten ktoś wie, ze pompa może minimalnie na starcie podciekać na uszczelniaczu. zupełnie inna rozmowa.
W tym momencie już nie mogę odesłać reklamującego na drzewo tak łatwo.
^^ nie ma lekko. tzw. Ciężko jest lekko żyć
EDIT:
Jeszcze często, gęsto pompę zamiast wcisnąć ręką w otwór w bloku uprzednio smarując o-ring nawet płynem chłodniczym dla poślizgu, skręca się i dociąga do bloku śrubami... po o-ring'u widać, ze jest przycięty i też przez to zazwyczaj się leje.