Paweł_Berry
Początkujący
Witam serdecznie!
Proszę Państwa, potrzebuję pomocy!
Mam problem z Passatem 1.6 kod silnika ALZ rok produkcji 2002. Kupiłem auto w sierpniu 2017, do tej pory spisywało się bez zarzutu. Trochę słabo na autostradzie przy dużym wzniesieniu i przy wyprzedzaniu, wiadomo, kasta trochę za duża jak na tę MOC. Gazu nie montowałem. Oczywiście ma apetyt na olej ok 1 litra na 10tys. km, zapaliła się kilka razy żółta kontrolka ale na szczęście "koło komina", stanu oleju pilnowałem. Przejechałem nim 14 tysięcy i stało się. Cisnąłem autostradą 120-140km/h, zjechałem z niej żeby odpocząć i dosłownie pod barem zgasł silnik i do tej pory nie odpalił. Próbował go uruchomić mechanik z ADAC, ale bez skutku, skończyło się holowaniem do domu. Mechanik zabrał go do warsztatu i sprawdził to co specjalista z ADAC. Iskra jest pompa paliwa działa, rozrząd w porządku. Na samostart (plak, benzyna ekstrakcyjna) nie odpala, czasami słychać, że chciałby ale nie może, nawet z dodatkową baterią. Nigdy nie dymił przy rozruchu, co najwyżej "lubił zgasnąć" jak był zimny po uruchomieniu. Okazało się, że ciśnienie w cylindrach waha się od 6 na jednym do 9 ba na innym. Mechanik twierdzi, że na zaciąg by odpalił. Stwierdził w ciemno bez rozbierania motoru, że to zapieczone pierścienie. Jesteśmy w Niemczech. Kazał sprowadzić z Polski komplet pierścieni, uszczelniacze zaworów, uszczelki do silnika. Czy ktoś jest w stanie mi pomóc i napisać co może być przyczyną unieruchomienia silnika. Proszę o burzę mózgów.Nie wiem czy ufać mechanikowi (oczywiście Polak). Czy to mogą by zawory lub ich gniazda, uszczelka pod głowicą, a może sama głowica. Czy objawy mogą pasować do którejś z powyższych usterek? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Proszę Państwa, potrzebuję pomocy!
Mam problem z Passatem 1.6 kod silnika ALZ rok produkcji 2002. Kupiłem auto w sierpniu 2017, do tej pory spisywało się bez zarzutu. Trochę słabo na autostradzie przy dużym wzniesieniu i przy wyprzedzaniu, wiadomo, kasta trochę za duża jak na tę MOC. Gazu nie montowałem. Oczywiście ma apetyt na olej ok 1 litra na 10tys. km, zapaliła się kilka razy żółta kontrolka ale na szczęście "koło komina", stanu oleju pilnowałem. Przejechałem nim 14 tysięcy i stało się. Cisnąłem autostradą 120-140km/h, zjechałem z niej żeby odpocząć i dosłownie pod barem zgasł silnik i do tej pory nie odpalił. Próbował go uruchomić mechanik z ADAC, ale bez skutku, skończyło się holowaniem do domu. Mechanik zabrał go do warsztatu i sprawdził to co specjalista z ADAC. Iskra jest pompa paliwa działa, rozrząd w porządku. Na samostart (plak, benzyna ekstrakcyjna) nie odpala, czasami słychać, że chciałby ale nie może, nawet z dodatkową baterią. Nigdy nie dymił przy rozruchu, co najwyżej "lubił zgasnąć" jak był zimny po uruchomieniu. Okazało się, że ciśnienie w cylindrach waha się od 6 na jednym do 9 ba na innym. Mechanik twierdzi, że na zaciąg by odpalił. Stwierdził w ciemno bez rozbierania motoru, że to zapieczone pierścienie. Jesteśmy w Niemczech. Kazał sprowadzić z Polski komplet pierścieni, uszczelniacze zaworów, uszczelki do silnika. Czy ktoś jest w stanie mi pomóc i napisać co może być przyczyną unieruchomienia silnika. Proszę o burzę mózgów.Nie wiem czy ufać mechanikowi (oczywiście Polak). Czy to mogą by zawory lub ich gniazda, uszczelka pod głowicą, a może sama głowica. Czy objawy mogą pasować do którejś z powyższych usterek? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Ostatnia edycja: