Peugeot 307 1.4 HDi w którym walczę z paliwem. Auto padło na trasie okazało się że wszystkie przewody paliwowe po stronie niskiej są sztukowane i cieknie z każdej strony (powódź). Przewody wymienione, nigdzie nie cieknie ale jest problem. Po odpaleniu słychać twardą pracę silnika, na kompie odrazu ciśnie ponad 1200 bar i auto gaśnie bo za wysokie ciśnienie. Jak odłączę elektryczną pompę paliwa z baku to auto odpala i chodzi normalnie, ciśnienie około 300bar, ale jak tylko ją wepnę z powrotem wali ciśnieniem ponad 1200bar. Z podpiętą pompą jak odpalę i dodam odrazu gazu tak na 2000 obr/min i więcej auto chodzi normalnie. Ciśnienie na filtrze około 5 bar. Wymieniony zawór ciśnienia na drugi używany o taki samym numerze, silnik faluje obrotami a ciśnienie skacze od 100 - 1000 bar i tak cały czas. Pomyślałem kolejny uszkodzony zawór i wymieniłem na jeszcze inny ( inny symbol) i objaw jest taki sam falują obroty łącznie z ciśnieniem.
Obiło mi się gdzieś o uszy, że były dwa rodzaje elektrozawór gdzie jeden po podaniu napięcia się otwierał, a drugi zamykał i trzeba przekodować sterownik, jeżeli to prawda to czym można przekodować poza serwisówką?
Czy elektryczna pompa paliwa ma chodzić cały czas?
Co warto jeszcze sprawdzić i na co zwrócić uwagę?
Obiło mi się gdzieś o uszy, że były dwa rodzaje elektrozawór gdzie jeden po podaniu napięcia się otwierał, a drugi zamykał i trzeba przekodować sterownik, jeżeli to prawda to czym można przekodować poza serwisówką?
Czy elektryczna pompa paliwa ma chodzić cały czas?
Co warto jeszcze sprawdzić i na co zwrócić uwagę?
