Ja powiem tak, miałem ten motor wiele lat i nie jest tak prosto jak się co niektórym wydaje, w ten sposób patrzac to 1,1 mpi w Seicento Sporting i V8 biturbo w Mercedesie to to samo, paliwo/powietrze itd.
Nie do końca
Stare odmiany mają cewki dupne 3-pinowe, mechaniczną przepustnicę, silnik jak żaden inny turbo jest mega uczulony na wszelkie nieszczelności w dolocie, elektronika rodem z czasów Fiata 125p, windows 98 jest bardziej nowoczesny itd
Miałem problem z szarpaniem na zimnym, wszystko wymienione cewki/świeczki, przepustnica czyszczona, ustawiana, moduł od sprawnego auta podmieniony itd., już nad rozrządem myślałem.
Robiłem logi ale co one dają jak juz motor ciepły? W końcu chyba przez podmianke wężyków uspokoiło się.
Generalnie problemy dlaczego ten silnik nie jedzie to jest masakra, możesz mieć zero błędów i będzie szarpał jak przy padaczce, dopiero w logach wyjdzie że problem z paliwem, bo 20 letnia pompa, ale kto ma czas żeby je robić? A przeciętny posiadacz kupuje to auto żeby jeździć nim.
i tak zgadzam się niektórzy zaglądają pod maskę jak dopiero nie odpala ale wtedy to jest śmietnik, żeby to auto jechało to pół osprzetu najlepiej na pałę wymienić i spokój, bo przepływka może płatać figle a ma tyle lat ile ma, N75, zapłon tak samo itd.
Generalnie poważne diagnozowanie tego silnika to wyzwanie, mówie o tych pierwotnych odmianach, jak ktoś ma czas i ochotę na zabawy manometr, ciśnienie paliwa itd, wyciąganie turbiny i ustawianie gruchy to spoko.
Dla św. spokoju jak ktoś ma ochotę warto zrobić konwersję na cewki 4 pin + ME 7.5 i przepustnica mechaniczna, map sensor, czujnik temp gazów EGT, szeroka sonda i normalny silnik a nie takie zabytki