• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Problem z dymieniem

piotr dolinski

Uczestnik
Dołączył
26.09.2016
Postów
43
Punktów
1
Miasto
Bukowno
Szanowni forumowicze mam problem z dymieniem. Samochód (Mazda 323 BJ 2003r. 2000cm3 LPG) dymi (jak lokomotywa) po postoju min 5 godz. Objaw pojawił się 3 m-ce temu i trwa do dziś ,pojawia się nie regularnie i nie po każdym postoju (nawet potrafi stać 24 godz. i nie zadymić).Dym jest koloru na moje oko białego, dość gęsty -praktycznie bezzapachowy (jak już coś czuć to benzynę). Pojawia się ok. 5 sekund po odpaleniu i "trwa" ok. 3-5 sekund. Następnie nie zadymi już w ogóle(oczywiście do następnego kaprysu), podczas jazdy nie dymi. Trasy jakie pokonuję dziennie to około 100 km. Płynu chłodniczego nie ubywa ani nie przybywa, ubytek oleju to jakieś 0,5 l na 1500 km. Samochód stał już chyba w każdej pozycji (na podjazdach: pod górkę, z górki na boki) potrafił zadymić w każdej. Wydech został przewiercony aby woda nie zbierała się w nim (dziurki 2 mm) nic to niestety nie dało. Na korku nie ma mazi, nie dmucha przez bagnet, płyn w chłodnicy nie bąbelkuje i nie ma śladów oleju. Ciśnienie na cylindrach poprawne ,spalanie na gazie i benzynie podczas badania analizatorem spalin rewelacyjne. Świece ładnie wypalone. Brak jakichkolwiek innych negatywnych objawów - moc,dynamika, spalanie jak dawniej sprzed problemu. Wymieniony olej (5w-40 -na takim cały czas jeżdzi) i wszystkie filtry. Mam nadzieję,że opisałem wszystko dokładnie -jeśli będą dodatkowe pytania bo być może coś pominąłem to dopowiem. Bardzo liczę na pomoc i zachęcam do dyskusji. Co mogę jeszcze sprawdzić ? U mnie mechanicy mówią -uszczelka pod głowicą i/lub uszczelniacze zaworów. Zapytam troszkę z sarkazmem - czy aby na pewno ?
 

piotr dolinski

Uczestnik
Dołączył
26.09.2016
Postów
43
Punktów
1
Miasto
Bukowno
Brałem to pod uwagę ale.... problem pojawił się w lipcu jak było jeszcze ciepło i robię dość długie dzienne trasy (100 km) dla pewności przewiercone zostały dziurki 2 mm w tłumiku (ale tak szklanka wody z nich wypłyneła przy wierceniu) z uwagi na w/w pomyślałem,że to jednak nie to :-/

Żonka mi przypomniała ,że dolałem jeszcze do paliwa środek STP do wypierania wody
 
Ostatnia edycja:

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
Mogą być winne uszczelniacze zaworów lub odma przytkana, czy jest tam jakiś zaworek na wyjściu odpowietrzenia z pokrywy głowicy? Jeśli jest uszkodzony to tak się robi, i to zużycie oleju trochę duże przez to...
 

piotr dolinski

Uczestnik
Dołączył
26.09.2016
Postów
43
Punktów
1
Miasto
Bukowno
Tak ,jest u mnie to się chyba nazywa zaworek PCV i sprawdziłem go przeczyściłem (zaworek z taką kulką tak? w jedną stronę puszcza w drugą nie - czy o to chodzi? ) a odnośnie uszczelniaczy to czy nie było by innych objawów, np. czy nie dymił by np. po 3-4 godzinach gdy olej jest jeszcze na tyle rzadki ,że da radę spłynąć - lub np. po każdym rozruchu ? Zużycie oleju wydaje mi się,że mieści się w normie.
 

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
Tak to ten zaworek. Dymił by tylko po rozruchu a potem znacznie mniej. Olej spływa przecież po zgaszeniu silnika po trzonku zaworu i po rozruchu spala się i dymi. Potem już znacznie mniej. Ale sama wymiana uszczelniaczy to nie na długo pomoże jak są luzy zaworów w prowadnicach.
Nie wiem jak w tej maździe ale w pokrywie zaworów może być przytkany labirynt odpowietrzający odmy i mimo, że zaworek dobry to oleju ubywa bo nie ścieknie swobodnie...
To tyle, na razie bez sarkazmu... :p
 

piotr dolinski

Uczestnik
Dołączył
26.09.2016
Postów
43
Punktów
1
Miasto
Bukowno
Dziękuję :)
O.k. w takim razie jak mogę sprawdzić czy to odpowietrzenie odmy nie jest zatkane?
Dobrze,nie dają mi spokoju te uszczelniacze zaworów :D to dla czego nigdy ale to nigdy nie zadymił po 2,3,4 godzinach tylko najwcześniej po 5-6 godzinach -skoro wtedy praktycznie im olej dłużej stygnie tym jest bardziej gęsty ,tak? -czyli jak przypuszczam na "chłopski rozum" po 4 godzinach tym bardziej powinien zadymić - a On nie dymi :wacky:
 

piotr dolinski

Uczestnik
Dołączył
26.09.2016
Postów
43
Punktów
1
Miasto
Bukowno
O.K. Dziękuję.
W takim razie zabiorę się za to z kolegą ,który ma troszkę większe pojęcie o mechanice i dam znać.
Jeśli macie Panowie jeszcze jakieś sugestie to bardzo proszę napisać,może przy okazji również coś trzeba/można sprawdzić ?
 

piotr dolinski

Uczestnik
Dołączył
26.09.2016
Postów
43
Punktów
1
Miasto
Bukowno
Przepraszam teraz doczytałem ;) Płeć: Kobieta
W takim razie Panie i Panowie jeśli macie jeszcze jakieś sugestie to bardzo proszę napisać,może przy okazji również coś trzeba/można sprawdzić ?
 

JerryG1

SuperMechanior
Dołączył
14.10.2013
Postów
1139
Punktów
109
Wiek
70
Miasto
Londyn
Zostaw auto na stacji na noc i niech sprawdza rano odpalajac analize spalin.
Gdy robiles auto bylo jako tako nagrzane i spalilo juz olej ktory splynal uszczelniaczami czy tulejkami trzonkow.
Wiem z doswiadczenia ze wymiana samych uszczelniaczy nic nie da jesli prowadnice zaworow/tulejki trzonkow beda wyrobione.
 

piotr dolinski

Uczestnik
Dołączył
26.09.2016
Postów
43
Punktów
1
Miasto
Bukowno
To prawda auto było nagrzane ,dokładnie tak powinienem zrobić pierwszy rozruch i sprawdzić -tylko z tym jest problem ,że ciężko wyczuć kiedy zadymi bo jak pisałem wcześniej, dymi kompletnie nieregularnie. I nurtuje mnie jeszcze jedno pytanie jeśli by palił olej który spływa przez uszczelniacze to wydaje mi się,że było by czuć spalony olej przy takiej chmurze :confused:
 

JerryG1

SuperMechanior
Dołączył
14.10.2013
Postów
1139
Punktów
109
Wiek
70
Miasto
Londyn
Powiem Ci po obserwacji nowych aut, jak jest zimno wszystkie dymia nawet te z 2016 i tu tez nie koniecznie musi byc zimno bo dymek pokazuje sie jak jade za takim autem tu w UK nawet w cieple dni, najlepiej widac to dopiero po zmroku jak moje reflektory podswietlaja poprzedzajacy mnie samochod.
To nie sa duze ilosci oleju jak w przypadku gdy puszczaja juz pierscienie bo wtedy dym jest szary i potrafi dosc dlugo byc taki za nim silnik sie zagrzeje a i potem tez widac z tlumika ze kopci oczywiscie duzo mniej jak po uruchomieniu, wiec nie musisz czuc spalonego oleju a jednak go spala i potrafi po uruchomieniu puscic baka woda+olej, woda to kondensacja.

Jest tez jeszcze jedna opcja, nie chce mi sie szukac aby sprawdzic, nie robilem takiego silnika ale czy nie masz w tym silniku 3-czesciowych olejowych pierscieni zgarniajacych znanych z fordow, tu musieli by sie wypowiedziec koledzy co grzebali w tym silniku

Ale piszesz swiece ladnie wypalone, tu by sie nie zgadzalo, bo gdyby zgarniajace padaly, swieca by byla ciemna lub zaolejona
 

piotr dolinski

Uczestnik
Dołączył
26.09.2016
Postów
43
Punktów
1
Miasto
Bukowno
Dziękuję za wyjaśnienie - cały czas myślałem że jak spala to będzie czuć. Przy Corsie (była do nauki jazdy) żony to naprawdę nawąchałem się tego spalonego oleju i tym się pewnie sugerowałem.
Całkiem możliwe jeśli chodzi o te pierścienie bo te silniki konstrukcji Mazda/Ford (często były w Probe i Focusach)
 

JerryG1

SuperMechanior
Dołączył
14.10.2013
Postów
1139
Punktów
109
Wiek
70
Miasto
Londyn
Piszesz:
ubytek oleju to jakieś 0,5 l na 1500 km wedlug mnie to juz duzo, tu moga wchodzic wlasnie w rachube pierscienie zgarniajace ale rowno pobieraja bo gdyby tylko na jednym cylindrze to bys widzial na swiecach, jednym slowem jezdzic az ktos sie przyczepi ze zatruwasz srodowisko i wtedy remont silnika lub zlom.
 

piotr dolinski

Uczestnik
Dołączył
26.09.2016
Postów
43
Punktów
1
Miasto
Bukowno
Przepraszam JerryG1 mój błąd ,zgubiłem jedno zero miało być 0,5 litra na 15000 (w zeszłym roku tym samochodem zrobiłem 15000 tyś. i ubyło na bagnecie troszkę ponad połowe od min. do max. ) olej wymieniam co rok na wiosnę. A mam jeszcze takie pytanko czy może mieć związek z moim problemem temperatura silnika ? Dlaczego o to pytam - np. dziś godzina 5.30 na zewnątrz 6 st. a temperatura silnika jaką pokazuje urządzenie diagnostyczne po ok.2 minutach to 48 st. (na postoju - nadmuch z klimą na maxa) i był dymek (stał 7 godz.) Wczoraj od rana do wieczora stał 8 godz. dymka nie było.
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom