Witam, mam niewątpliwie dziwny przypadek dotyczący ukladu chlodzenia w P11 rocznik 2001 1,6 silnik,
Postaram się najkrócej jak to możliwe
Gotuje mi się silnik na krótkich trasach nawet, jeśli "zaskoczy" i jest wszystko dobrze jest ciepły nawiew w kabinie i silnik ma odpowiednią temperaturę, jeśli nie "zaskoczy" (a zdarza mu się już niemal zawsze ostatnio) silnik gotuje się na krótkiej trasie patrz mniej niz 10km a w kabinie brak ogrzewania.
Nie ma osadów w płynie ani na ściankach pojemnika wyrównawczego, nie wiem kiedy ciśnienie wywaliło dziurę w pojemniku wyrównawczym przy rączce wielkości 5 na 2 cm mniej więcej... Olej w silniku jest normalnej barwy i stan również jest ok
Płyn chłodzący (Borygo) wyparowuje dość szybko.. Dolewam... czy jest nieszczelność nie wiem, na pewno ciśnienie jest bo odkręcałam korek na gorąco i reakcja była właściwa... termostat był sprawdzany jakiś czas temu w serwisie ponoć ok...
Sytuacja się robi coraz gorsza, chętnie spuściłabym płyn z układu i przepłukała odkamieniaczem (bo może jest niedrożny?) ale nie mam pojęcia gdzie jest spust i czy dam radę bez kanału...
Możliwe że termostat się zawiesza albo czujnik jest walnięty? Jak to mogę sprawdzić? Nagrzewnica? Co mogę zrobić sama? Czy ktoś miał może podobny problem (brak ogrzewania gdy grzeje się silnik i odwrotnie? )
Nie sprawdziłam jeszcze wentylatorów czy się załączają bo jak na złość "zaskoczył" gdy to chciałam sprawdzić.
Jakieś sugestie? Pomoc w lokalizacji spustu płynów? Nie chcę ściągać węża by opróżnić układ...
Z góry dziękuję za pomoc
PS. Nie zauważyłam żadnych wycieków - patrz plamy pod autem na parkingu
w załączeniu zdjęcia dziury w pojemniku (bo mam pojęcie, że powinna być, ale oryginalnie jest dużo mniejsza)
Postaram się najkrócej jak to możliwe
Gotuje mi się silnik na krótkich trasach nawet, jeśli "zaskoczy" i jest wszystko dobrze jest ciepły nawiew w kabinie i silnik ma odpowiednią temperaturę, jeśli nie "zaskoczy" (a zdarza mu się już niemal zawsze ostatnio) silnik gotuje się na krótkiej trasie patrz mniej niz 10km a w kabinie brak ogrzewania.
Nie ma osadów w płynie ani na ściankach pojemnika wyrównawczego, nie wiem kiedy ciśnienie wywaliło dziurę w pojemniku wyrównawczym przy rączce wielkości 5 na 2 cm mniej więcej... Olej w silniku jest normalnej barwy i stan również jest ok
Płyn chłodzący (Borygo) wyparowuje dość szybko.. Dolewam... czy jest nieszczelność nie wiem, na pewno ciśnienie jest bo odkręcałam korek na gorąco i reakcja była właściwa... termostat był sprawdzany jakiś czas temu w serwisie ponoć ok...
Sytuacja się robi coraz gorsza, chętnie spuściłabym płyn z układu i przepłukała odkamieniaczem (bo może jest niedrożny?) ale nie mam pojęcia gdzie jest spust i czy dam radę bez kanału...
Możliwe że termostat się zawiesza albo czujnik jest walnięty? Jak to mogę sprawdzić? Nagrzewnica? Co mogę zrobić sama? Czy ktoś miał może podobny problem (brak ogrzewania gdy grzeje się silnik i odwrotnie? )
Nie sprawdziłam jeszcze wentylatorów czy się załączają bo jak na złość "zaskoczył" gdy to chciałam sprawdzić.
Jakieś sugestie? Pomoc w lokalizacji spustu płynów? Nie chcę ściągać węża by opróżnić układ...
Z góry dziękuję za pomoc
PS. Nie zauważyłam żadnych wycieków - patrz plamy pod autem na parkingu
w załączeniu zdjęcia dziury w pojemniku (bo mam pojęcie, że powinna być, ale oryginalnie jest dużo mniejsza)
