Przekładki są mało opłacalne lepiej puścić auto na graty dołożyć parę groszy i kupić takiego samego europejczyka albo rozbitka bez silnika i poprzekładać graty.. miałem kilka anglików w tym a6 którą przekładałem sam i powiem że profesjonalna przekładka albo taka którą chce się zrobić jak najlepiej raz że kosztuje bardzo dużo, dwa auto później trudno sprzedać (vin nadal wskazuje że to wersja z kierownicą po prawej), trzy zawsze coś będzie trzeszczało piszczało itd... nie da się złożyć idealnie jak w fabryce nawet na nowych spinkach itp. cztery zależy od znajomości i urzędników ale są czasem problemy z rejestracją takiego auta... o ile punkt nr cztery dla firm przekładających to nie problem to zostają jeszcze trzy ... moim zdaniem dyskwalifikujące przekładkę...
Choć miała wejśc ustawa o mozliwości dopuszczania anglików do ruchu w Polsce tak sprawa ucichła.. Mimo że nasz kraj płaci ogromne kary za nie wprowadzenie tej ustawy (prawie cała unia już to wprowadziła) to może i dobrze że nie wprowadzają tego.. jeżdzę z wyobraźnią i myślę kiedy prowadzę przede wszystkim anglika ale co by było gdyby kilku małolatów wbiło się w jakąś mocną beemkę i szalało po naszych drogach? lipa troszkę ... nie to że (pół biedy) zabili by siebie to i narażali by innych uczestników ruchu.. chyba Tusk powiedział choć pewny nie jestem że Polacy nie potrafią jeździć z kierownicą po lewej a co dopiero by było jak by im dać możliwość kierowania aut z kier po prawej...
można to obejść rejestrując auto na znajomego w Anglii z tym że auto musi wracać na przeglądy których nie da się zrobić u nas... no chyba że ktoś i to zakręci...
Pozdrawiam