• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Rynek napraw samochodów

kret_ziemny

Początkujący
Dołączył
31.08.2017
Postów
10
Punktów
0
Miasto
Ełk
Za okres w którym naprawiam samochody stwierdziłem, że nie trafiają do mnie samochody bezpośrednio po zakupie za granicą . Lecz po jakimś czasie różnie ale są to nie tak małe przebiegi. O czym to świadczy ano ludzie nie serwisują prawidłowo samochodów. Z dokumentów samochodu wynika że wcześniejsi użytkownicy dbali o auta i sprzedali sprawne auto tak też się dzieje w Polsce po zakupie w salonie. Z chwilą zakupu auta po następnym Polaku sprawa wygląda coraz gorzej . I w końcu ląduje u mnie i u Was. Mam na chleb , tylko mam pytanie jak te auta przechodzą przeglądy strach blady pada na diagnostów. Przeglądy w Polsce to nie przeglądy tylko co roczny haracz i kolejka po pieczątkę. Szarpaki na stacjach to rytuał a nie jest to podstawa to kwalifikacji ,że auto jest dalej bezpieczne. Szarpakami można zawieszenie rozwalić . Stare auta nie powinny być szarpane . Wystarczy wiedza na temat zawieszeń i kontrola na rdzę . Liczę że dodacie niejedno.
 

blayders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
10.10.2018
Postów
2506
Porady
1
Punktów
606
Miasto
Podkarpacie
Ale to oczywiste . By diagnosta sprawdził samochód według ustawy o ruchu drogowym to potrzebuje na to a 2 godziny najbiedniej . A koszt przeglądu to 100 zł . By biznes się zapinał 15 lat temu diagnosta mógł poświeci z godzinę na przegląd auta , teraz musi zmieścić ze wszystkim (włącznie z papierami) w 20 minut . Teraz odpowiedz sobie na pytanie co da się sprawdzić w 10 minut .
Jak kogoś stać na drogi samochód to stać go na utrzymanie . Jak kogoś stać zaledwie na samochód za max 5-10 tys. to nie dziw się ze będzie zydzil na regularny serwisowanie tylko będzie wykonywał najpilniejsze prace a resztę będzie odkładał w czasie .
 

melas

SuperMechanior
Dołączył
27.04.2018
Postów
347
Punktów
60
Wiek
52
Miasto
WRZEŚNIA
Minimalny czas jaki jest przeznaczony na auto to 25min inaczej cepik nie wprowadzi następnego auta. Oczywiście dla jednego diagnosty.
 

next22

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2012
Postów
137
Punktów
39
Wiek
54
Napiszę tylko iż z zagranicy nie ściąga się do Polski zadbanych aut :). :). :)
Bo jest to nieopłacalne.
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7283
Porady
1
Punktów
2076
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Fajny olej w autach sprowadzonych z Francji się spuszcza. Coś jak smoła, albo mazut :)
 

blayders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
10.10.2018
Postów
2506
Porady
1
Punktów
606
Miasto
Podkarpacie
To tak jak z krajowymi samochodami od pierwszego właściciela - są bardzo drogie . Tak samo jest za granica , jak ktoś dba i mało jeździ to będzie wołał nie wiele mniej jak za nowy . Okazje nie istnieją .
 

next22

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2012
Postów
137
Punktów
39
Wiek
54
Niestety firmy produkujące samochody obliczają je na jakiś okres kiedy to było 10-8lat teraz to 5-6 lat
Firmy leasing-owe tną koszta szukając aut "bezopsługowych" stąd biorą się oleje long-life itp. Dziś nowe auta w pierwszych 3-4 latach robią 200tys km zero dbania serwis minimum jak tylko możliwe użytkownik z góry zakłada iż po 4-5 lat auto do żyda .
Auta z małym przebiegiem od pierwszego właściciela sprzedają się w rodzinie i wśród znajomych rzadko trafiają na olx i allegro
 

blayders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
10.10.2018
Postów
2506
Porady
1
Punktów
606
Miasto
Podkarpacie
Ja za dobrych czasów odmładzania liczników miałem rekordzistę który po 23 miesiącach miał 817 tys km . Auta z małymi przebiegami trafiają na rynek wtórny ale są w przedzielę cenowym 40-100 tys. zł a to jest budżet na który mimo 500+ mało kto może sobie pozwolić .
 

blayders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
10.10.2018
Postów
2506
Porady
1
Punktów
606
Miasto
Podkarpacie
Samochód dostawczy latający na trasie jeśli dobrze pamiętam Dania - Norwegia . Woził świeże ryby kraby inne tego typu rzeczy .
W tamtym roku oceniałem pod zakup alfe romeo 159 1.9 jtd , na liczniku 228 tysięcy a w komputerze silnika 882 tys. km .
Dalej ludzie łudźcie się ze ktoś kupuje diesla dopłacając do niego ok 3 tys. euro po to by jeździć na zakupy . Diesel służy do pokonywania przebiegów . Jak nie robi 50 tys. km rocznie to nie ma ekonomiczne sensu zakupu .
 
Do góry Bottom