• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Selekcja naturalna

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Jeśli był w kawałkach to są dwie opcje,albo przeżył albo i nie,wszystko zależy od tego czy serce pozostało w klatce.Dzisiaj? Wyjechał mi facet przed sam nos,serio,znowu w swoim stylu wlokłem się,trza będzie chyba zacząć jeżdzić szybko,rzeczywiście.Niech to szlag trafi,ściągam na siebie samych zamyślonych,czyli żonatych.
Pieszy ma szanse przeżycia przy uderzeniu z prędkością do 40kmh, powyżej nie ma szans także wiesz co robić ;) jeszcze jest opcja jeździć na suwak jeśli nic nie jedzie z naprzeciwka
 

Ondraszek

SuperMechanior
Dołączył
24.08.2013
Postów
1548
Porady
1
Punktów
201
Miasto
Nowy Sącz
Ja jeżdżę od 84 r(prawo jazdy) zawsze jeżdziłem ostroznie,niestety nie udało mi się uniknąć jednej stłuczki,wyprzedzałem na zadupiu Nyskę i facet nie właczywszy kierunkowskazu uderzył mi w prawe drzwi malucha,nie moja wina,potem stojąc w kolejce do CPNU z kolei Żuk nie wyhamował i przykasował mi tył tego samego malucha,w obydwu przypadkach machnąłem ręką,nie chciałem kasy,po prostu maluch,niech tłuką,potem w tym samym maluchu pozbyłem się przedniej szyby wraz z ruszeniem spojenia dachu,jechałem wcześnie rano gdy było ciemno za Tirem wiozącym drewno,on nagle zahamował ,mnie silnik zgasł,nagle zaczął cofać w tył,rura z czerwoną szmata wpakowała się centralnie do środka auta,no i 3 lata temu stałem W210 na swiatłach,debil pisał smsa tuż przed skrzyżowaniem i pomimo tego,ze za mną stało kilka samochodów,z boku tez,wydzwonił w bok mojego auta i stojacego obok,wklinował się,bok mojego auta aż podskoczył,kark mnie potem bolał,miałem fuksa,Astrę z boku tylko otarł ,a ja miałem tylko wgłębienie w tylnym błotniku,niezbyt wielkie,na gł.pięści,cały impet poszedł w koło tylne,na nim się zatrzymał,poszło zawiesie całe,gdyby trochę dalej władowałby się do środka,nic to,najgorsze w tym wszystkim było to,że dostałem 3200 zł odszkodowania,ruszył mi nie tylko zawiesie ale również miejsca,do których jest ono przykręcone,było już po aucie,a miałem wszystko nowe,sprężyna pękła,geometrii nie dało się wyregulować.Gdyby to był bliżniaczy Szrot ale W211 tka,dostałbym kikanaście tysięcy,koszty zrobienia podobne,ba,zawiesie do W204 kosztuje mniej niż do W210 bo tutaj przy demolce koszty są ogromne,używki nie wchodzą w grę,gdyz wszystko sparciałe,co prawda,udało mi się ustrzelić całą ławę w bdb stanie,trza było jechać po nią pod Wrocław,dałem 450 zł plus jazda po nie(łacznie 700 km,no ale zawiesie stare.Od 84 r ani razu nie stworzyłem zagrozenia,natomiast uniknąłem śmierci w jednym przypadku przez to,że nigdy nie mam pierwszeństwa,tak uważam, i wielu stłuczek, przez to iż postrzegam każdego jako kogoś kto zamierza we mnie j...ąć no i jeżdżę wolno,poza autostradami.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Ja jeżdżę od 84 r(prawo jazdy) zawsze jeżdziłem ostroznie,niestety nie udało mi się uniknąć jednej stłuczki,wyprzedzałem na zadupiu Nyskę i facet nie właczywszy kierunkowskazu uderzył mi w prawe drzwi malucha,nie moja wina,potem stojąc w kolejce do CPNU z kolei Żuk nie wyhamował i przykasował mi tył tego samego malucha,w obydwu przypadkach machnąłem ręką,nie chciałem kasy,po prostu maluch,niech tłuką,potem w tym samym maluchu pozbyłem się przedniej szyby wraz z ruszeniem spojenia dachu,jechałem wcześnie rano gdy było ciemno za Tirem wiozącym drewno,on nagle zahamował ,mnie silnik zgasł,nagle zaczął cofać w tył,rura z czerwoną szmata wpakowała się centralnie do środka auta,no i 3 lata temu stałem W210 na swiatłach,debil pisał smsa tuż przed skrzyżowaniem i pomimo tego,ze za mną stało kilka samochodów,z boku tez,wydzwonił w bok mojego auta i stojacego obok,wklinował się,bok mojego auta aż podskoczył,kark mnie potem bolał,miałem fuksa,Astrę z boku tylko otarł ,a ja miałem tylko wgłębienie w tylnym błotniku,niezbyt wielkie,na gł.pięści,cały impet poszedł w koło tylne,na nim się zatrzymał,poszło zawiesie całe,gdyby trochę dalej władowałby się do środka,nic to,najgorsze w tym wszystkim było to,że dostałem 3200 zł odszkodowania,ruszył mi nie tylko zawiesie ale również miejsca,do których jest ono przykręcone,było już po aucie,a miałem wszystko nowe,sprężyna pękła,geometrii nie dało się wyregulować.Gdyby to był bliżniaczy Szrot ale W211 tka,dostałbym kikanaście tysięcy,koszty zrobienia podobne,ba,zawiesie do W204 kosztuje mniej niż do W210 bo tutaj przy demolce koszty są ogromne,używki nie wchodzą w grę,gdyz wszystko sparciałe,co prawda,udało mi się ustrzelić całą ławę w bdb stanie,trza było jechać po nią pod Wrocław,dałem 450 zł plus jazda po nie(łacznie 700 km,no ale zawiesie stare.Od 84 r ani razu nie stworzyłem zagrozenia,natomiast uniknąłem śmierci w jednym przypadku przez to,że nigdy nie mam pierwszeństwa,tak uważam, i wielu stłuczek, przez to iż postrzegam każdego jako kogoś kto zamierza we mnie j...ąć no i jeżdżę wolno,poza autostradami.
 

Ondraszek

SuperMechanior
Dołączył
24.08.2013
Postów
1548
Porady
1
Punktów
201
Miasto
Nowy Sącz
Diagbox,aż taki stary nie jestem,Arni ma rację,jako osobnik wybitnie uzdolniony w tym kierunku,do egzaminu zostałem dopuszczony w wieku 10 lat z pominięciem kursu.
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075

Kolejny polski orzeł...:) Ale chyba rekordu nie będzie...:)
 

Dbanan992

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2018
Postów
517
Punktów
92
Miasto
Luton
Musiałem dzisiaj zrobić roszadę na podjeździe, jeden ze współlokatorów za granicą (na szczęście pomyślał i zostawił klucze). Jestem w trakcie wyjeżdżania czas na hamowanie a tam spowalniacze. Jak można być takim pazurem, tak płytko myśleć być nieodpowiednim żeby żydzić na hamulce? Będzie jechał 50, wyskoczy mu dziecko na drogę i nie wyhamuje. A codziennie robi jakieś 40km na dojazdy do pracy...
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Musiałem dzisiaj zrobić roszadę na podjeździe, jeden ze współlokatorów za granicą (na szczęście pomyślał i zostawił klucze). Jestem w trakcie wyjeżdżania czas na hamowanie a tam spowalniacze. Jak można być takim pazurem, tak płytko myśleć być nieodpowiednim żeby żydzić na hamulce? Będzie jechał 50, wyskoczy mu dziecko na drogę i nie wyhamuje. A codziennie robi jakieś 40km na dojazdy do pracy...
Nie wiem jak działają takie spowalniacze :) zazwyczaj tylne hamulce tak słabiej działają ale przednie? Nie do wiary
 

Dbanan992

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2018
Postów
517
Punktów
92
Miasto
Luton
Nie wiem jak działają takie spowalniacze :) zazwyczaj tylne hamulce tak słabiej działają ale przednie? Nie do wiary
Nie wiem, nie mam pojęcia. Wróci z urlopu to pocisnę go o to. Nawet poświęcę swój czas i pomogę mu zrobić te hamulce, ale kur.. jak można tak płytko myśleć.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Nie wiem, nie mam pojęcia. Wróci z urlopu to pocisnę go o to. Nawet poświęcę swój czas i pomogę mu zrobić te hamulce, ale kur.. jak można tak płytko myśleć.
Zazwyczaj tak jest jak kierowiec nie miał jeszcze wypadku
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Tym razem Brajanek syn Sebixa, wnuczek Janusza uniknął przeznaczenia
 
Do góry Bottom