technikagrzewcza
Początkujący
- Dołączył
- 29.09.2014
- Postów
- 6
- Punktów
- 0
- Wiek
- 38
Witam. Mój problem polega na tym że w skodzie octavi 1.6 benzyna uległa uszkodzeniu skrzynia biegów którą postanowiłem wymienić na nową. (stara skrzynia zmielila się w drobny mak. wg mechanika zerwaly się jakieś nity) Do rzeczy : znalazłem używaną skrzynie u handlarza który zapewniał mnie że jeżdziła do końca. Samochód "zaprowadziłem" do mechanika który mi ją wymienił. Została zalana olejem przekładniowym hipol (dość gęsty olej w porównaniu do silnikowego) po odebraniu ruszyłem na przejażdzkę. wszystko było w porządku, płynnie , co zauważyłem to jedynie sprzęgło łapało na sam koniec a sam mechanik stwierdził że teoretycznie nadaje się do wymiany natomiast tragedii jakiejś wielkiej nie ma. Do czego zmierzam... wszystkie biegi wchodziły płynnie przez kilka kilometrów a póżniej? wrzucająć piątkę i przy próbie jazdy zgrzyty (metaliczne odgłosy) po chwili redukcja na czwórke i tez zgrzyty ale minimalne delikatne. na sam koniec ciezkawo zaczela wchodzić już w ogóle jedynka. i postanowiłem dalej skrzyni nie dożynać bo ten metaliczny dżwięk o niczym dobrym nie wróży. i tu pytanie do fachowców. czy mechanik mógł popełnić jakiś błąd przy składaniu tych wszystkich rzeczy? czy po prostu ktoś mnie oszukał i ewidentnie dostałem uszkodzoną skrzynie. bo w moim mniemaniu gdyby była uszkodzona skrzynia to nie zrobiłbym na niej nawet kilometra a tu inna sytuacja. proszę pomocy. pozdrawiam rafał.

natomiast sterowania skrzynią (czy to linek czy cięgiel) nie da sie podpiąć nieprawidlowo,a skoro na początku bylo ok to zakladam,ze bylo to też dobrze wyregulowane.Objawy wskazują na awarie sprzęgla-może padl wysprzeglik,może coś cieknie,sprawdź, czy nie ubylo plynu hamulcowego