stryj16
SuperMechanior
Witam. Problem z moim Touranem pojawił się już jakiś czas temu, chyba zaczęło się od pożerania prądu. Dzisiaj usłyszałem że rano nie chciał kręcić, więc podładowali akumulator, odpalił i jezdził cały dzień. Poszedłem więc do garaży sprawdzić co się z nim dzieje i zaskoczył mnie widok żarzących się kontrolek i świecącego licznika, zupełnie tak jakby był włączony zapłon. Wsiadam, przekręcam kluczyk, kontrolki zapalają się już normalnie, świecą pełną mocą, samochód odpala i pracuje normalnie. Wyłączam stacyjkę, silnik gaśnie a po chwili zaczynają mrugać kontrolki i żarzyć się jak wcześniej. Wymieniłem więc kostkę stacyjki, myśląc że to wina tego, ale jednak nie. dalej reagował tak samo jak wcześniej. Później wystąpił nawet taki problem że chcąc wyłączyć silnik, przekręciłem kluczyk w pozycję zero, wyciągam a kontrolki się żarzą i silnik dalej pracował przez jakieś kilka sekund, po czym zgasł i znowu zaczęła się dyskoteka na liczniku. O co biega? Stawiam że to wina jakiegoś modułu..