szachu41
Zweryfikowany Mechanik
Witam Kolegów
Zacznę od początku. Pewnego dnia przyjeżdża do mnie pewna Pani mówiąc że zapaliło jej się kilka kontrolek. Samochód to Toyota Avensis Verso 2.0 D4D. Podłączyłem kompa, wyszedł błąd p0093 i jeszcze jakiś od turbiny. Skasowałem i powiedziałem żeby przyjechała pani jak się znowu pojawią. Po nie całej godzinie pani wraca. Podłączam kompa - p0093 - Wykryto wycieki w układzie paliwowym. Sprawdzam na kanale - sucho. Sprawdzam stan oleju a tu dużo za dużo. Powiedziałem że wtryski do sprawdzenia (dowiedziałem się przy okazji ze samochód tydzień wcześniej był kupiony). Na stole wyszło że dwa wtryski leją tak, że nawet ich się sprawdzić nie da, pozostałem dwa też do bani. Wymieniłem wtryski (niestety na używki, wtryski czteropinowe których się nie regeneruje a na nowe pani nie stać), ale niestety kontrolka znowu się zapaliła, samochód nie reagował nawet na pedał gazu. Sprawdziłem że się sączyło paliwo z pod przewodów. Podokręcałem - jest ok. Oddałem samochód. Po tygodniu pani wraca z krzykiem że znowu dzieje się to samo. stan oleju - dwa razy za dużo. Wymieniłem podkładki pod przelewami mając nadzieję że może tu jest przyczyna - niestety, wymieniłem olej, zalałem na 3/4 stanu, przejechałem się może ze dwa kilometry i błąd znów wyskoczył. Sprawdziłem stan oleju - maksimum.
Macie jakieś pomysły? Koleś co sprzedawał wtryski mówił że były niby sprawdzane, ale czy można takiemu wierzyć?
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi
Zacznę od początku. Pewnego dnia przyjeżdża do mnie pewna Pani mówiąc że zapaliło jej się kilka kontrolek. Samochód to Toyota Avensis Verso 2.0 D4D. Podłączyłem kompa, wyszedł błąd p0093 i jeszcze jakiś od turbiny. Skasowałem i powiedziałem żeby przyjechała pani jak się znowu pojawią. Po nie całej godzinie pani wraca. Podłączam kompa - p0093 - Wykryto wycieki w układzie paliwowym. Sprawdzam na kanale - sucho. Sprawdzam stan oleju a tu dużo za dużo. Powiedziałem że wtryski do sprawdzenia (dowiedziałem się przy okazji ze samochód tydzień wcześniej był kupiony). Na stole wyszło że dwa wtryski leją tak, że nawet ich się sprawdzić nie da, pozostałem dwa też do bani. Wymieniłem wtryski (niestety na używki, wtryski czteropinowe których się nie regeneruje a na nowe pani nie stać), ale niestety kontrolka znowu się zapaliła, samochód nie reagował nawet na pedał gazu. Sprawdziłem że się sączyło paliwo z pod przewodów. Podokręcałem - jest ok. Oddałem samochód. Po tygodniu pani wraca z krzykiem że znowu dzieje się to samo. stan oleju - dwa razy za dużo. Wymieniłem podkładki pod przelewami mając nadzieję że może tu jest przyczyna - niestety, wymieniłem olej, zalałem na 3/4 stanu, przejechałem się może ze dwa kilometry i błąd znów wyskoczył. Sprawdziłem stan oleju - maksimum.
Macie jakieś pomysły? Koleś co sprzedawał wtryski mówił że były niby sprawdzane, ale czy można takiemu wierzyć?
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi
