majster-d1
SuperMechanior
Silnik po remoncie - panewki, płaszczyzny , pierścienie , uszczelnienie. Klient wjechał na przedmuchy spalin do układu chłodzenia. Silnik już grzebany i ''pięknie poskładany" - uszczelka głowicy jak i reszta grubo silikonu / masy. Zrobiliśmy go od podstaw. Po poskładaniu do całości próba odpalenia , oczywiście po odpowietrzeniu układu paliwowego z wypiętymi wtyczkami wtrysków, bo to piezo, zapala na tyk i pracuje jak zegarek szwajcarski. po ok 5 min pracy na wolnych próba podniesienia obrotów , a tu brak reakcji na pedał gazu. Błędów brak. Po jeszcze ok następnych pięciu minutach pracy i nabraniu przez silnik trochę temperatury , zaczyna reagować na gaz , lecz z oporem się wkręca na ciut wyższe obroty. Po kilku próbach coraz większe i lepsze wkręcanie, ale z sporym hałasem od turbo przy schodzeniu z obrotów. po kilku próbach gaszenia i zapalania zaczyna walić dymem z rury, czuć niedopalone paliwo. po kilku minutach gaśnie i nie daje się uruchomić, błąd- brak paliwa i przegrzanie układu DPF. Przekopaliśmy całą drogę paliwa , wszystko drożne, paliwo oczywiście jest pomyślałem że piąty wtrysk leje, ale nie . Pompa paliwa sprawdzona, jest ok , dziś te nieszczęsne denso pojechało na sprawdzenie. Możliwe że od postoju wtryski się wysypały?. Oczywiście czystość demontażu i zabezpieczenie na czas postoju z największą starannością i wróciły na swoje stare miejsca.
Macie jeszcze jakieś pomysły?
Macie jeszcze jakieś pomysły?