Dzień Dobry w Nowym Roku.
Chciałbym się podzielić pewnym problemem, którego ktoś z Was może już doświadczył. A nóż widelec uda się go rozwiązać.
Zajechany transit taksówka z silnikiem 125 KM.
Wymieniony silnik, układ paliwowy i wiele innych części.
Dodatkowo wymienione koło zamachowe i sprzęgło - na używane, ale prawie nowe. Wysprzęglik, czyli operator centralny wymieniany był przez klienta wcześniej i wyglądał na dobry. Klient na sprzęgło nie narzekał, pomimo tego, że nie dało się go już z powrotem założyć.
Układ odpowietrzony standardowo. Auto odpala, jeździ. Po przejechaniu 10-15 km samochód nie chce ruszyć. Całkowicie zapowietrzone sprzęgło. Diagnoza - wymiana pompki sprzęgła. Nowa LUK.
Po wymianie odpowietrzenie i sprzęgło chodzi prawidłowo. Bardzo dobrze wysprzęgla, auto jedzie normalnie. Ale pojawił się jeden problem. Straszliwie wibrujący pedał sprzęgła po delikatnym naciśnięciu. Po całkowitym wciśnięciu tego objawu nie ma.
Diagnoza - docisk? Koło zamachowe?
Wyjazd skrzyni biegów. Oglądanie całego zestawu sprzęgła przez 3 osoby - niczego nie widać, co mogłoby powodować ten problem. Dla pewności wymiana tarczy i docisku. Koło zamachowe jak nowe, więc nie ma co.
Składamy, odpowietrzamy, wyjazd. Pedał drży tak samo, a dodatkowo sprzęgło ciągnie jakby nie było tarczy. Delikatne wciśnięcie i już wysokie obroty. Telefon do LUK Polska, chłopaki rozkładają ręce.
Ponowny wyjazd skrzyni - żadnych objawów. Nic. Jak było, tak jest. Żadnego problemu nie widać.
Na wszelki wypadek wymieniony operator centralny na identyczny, wymieniona tarcza i docisk. I jeszcze wymieniona kolejna pompka sprzęgła oryginalna, nowa. Po odpaleniu to samo drżenie pedału.
Dodam, że odpowietrzanie sprzęgła wielokrotne, żadnych śladów nawet najmniejszego bąbelka.
Widział ktoś takie cudo? Może macie jakiś pomysł, jak to diabelstwo ugryźć, bo my mamy taki przypadek pierwszy raz.
Wiem, że jeśli wymieniać, to na nowe, ale klient niestety nie chciał. Ale części, które włożyliśmy mamy ze swojego magazynu i wybrane zostały najlepsze z możliwych.
Czytałem na forach, że w VW to norma, że może być wał zgięty, korbowód, etc. Ale to są bajki. Silnik jest bardzo ok.
Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę.
A
Chciałbym się podzielić pewnym problemem, którego ktoś z Was może już doświadczył. A nóż widelec uda się go rozwiązać.
Zajechany transit taksówka z silnikiem 125 KM.
Wymieniony silnik, układ paliwowy i wiele innych części.
Dodatkowo wymienione koło zamachowe i sprzęgło - na używane, ale prawie nowe. Wysprzęglik, czyli operator centralny wymieniany był przez klienta wcześniej i wyglądał na dobry. Klient na sprzęgło nie narzekał, pomimo tego, że nie dało się go już z powrotem założyć.
Układ odpowietrzony standardowo. Auto odpala, jeździ. Po przejechaniu 10-15 km samochód nie chce ruszyć. Całkowicie zapowietrzone sprzęgło. Diagnoza - wymiana pompki sprzęgła. Nowa LUK.
Po wymianie odpowietrzenie i sprzęgło chodzi prawidłowo. Bardzo dobrze wysprzęgla, auto jedzie normalnie. Ale pojawił się jeden problem. Straszliwie wibrujący pedał sprzęgła po delikatnym naciśnięciu. Po całkowitym wciśnięciu tego objawu nie ma.
Diagnoza - docisk? Koło zamachowe?
Wyjazd skrzyni biegów. Oglądanie całego zestawu sprzęgła przez 3 osoby - niczego nie widać, co mogłoby powodować ten problem. Dla pewności wymiana tarczy i docisku. Koło zamachowe jak nowe, więc nie ma co.
Składamy, odpowietrzamy, wyjazd. Pedał drży tak samo, a dodatkowo sprzęgło ciągnie jakby nie było tarczy. Delikatne wciśnięcie i już wysokie obroty. Telefon do LUK Polska, chłopaki rozkładają ręce.
Ponowny wyjazd skrzyni - żadnych objawów. Nic. Jak było, tak jest. Żadnego problemu nie widać.
Na wszelki wypadek wymieniony operator centralny na identyczny, wymieniona tarcza i docisk. I jeszcze wymieniona kolejna pompka sprzęgła oryginalna, nowa. Po odpaleniu to samo drżenie pedału.
Dodam, że odpowietrzanie sprzęgła wielokrotne, żadnych śladów nawet najmniejszego bąbelka.
Widział ktoś takie cudo? Może macie jakiś pomysł, jak to diabelstwo ugryźć, bo my mamy taki przypadek pierwszy raz.
Wiem, że jeśli wymieniać, to na nowe, ale klient niestety nie chciał. Ale części, które włożyliśmy mamy ze swojego magazynu i wybrane zostały najlepsze z możliwych.
Czytałem na forach, że w VW to norma, że może być wał zgięty, korbowód, etc. Ale to są bajki. Silnik jest bardzo ok.
Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę.
A

,co do ślizgania się tam jest docisk samonastawny?bo nie pamiętam jeżeli tak to zakładam że prawidłowo montaż przeprowadzony,bo piszesz że używki montowane